Piotr Mikrut, prezes Grupy Śnieżka był gościem "Biznes Klasy" Firma rodzinna jest jednym z czołowych producentów farb dekoracyjnych w Polsce, zatrudnia ponad 1100 osób. - Ja zostałem prezesem po "linii nepotycznej", ale ja bym nie chciał takiego prezesa teraz, który by musiał się uczyć w firmie. Uważam, że to jest bardzo ryzykowne. I nie ma pewności, że ktoś, kto jest synem właściciela, czy jest z rodziny właścicieli, będzie tym najlepszym kandydatem - uważa Mikrut. Według niego kluczowe stanowiska w firmie powinny być obsadzane przez kompetentnych menedżerów, niezależnie od ich związków rodzinnych. - Niemcy sobie jakoś z tym radzą i potrafią budować w firmach takie relacje, że na przykład jest syn właściciela, ale nad nim jest CEO i to nie zaburza hierarchii w organizacji. Wydaje mi się, że w Polsce to bardzo słabo działa. Jestem przeciwnikiem tego, żeby członkowie rodzin zajmowali jakieś stanowiska. W Śnieżce tak nie ma. Nikt z mojej rodziny ani z rodziny innych akcjonariuszy nie pracuje w Śnieżce. Oni są w radzie nadzorczej i tu nie ma żadnego konfliktu. Natomiast nikt nie zajmuje żadnego stanowiska i to nie zaburza nam hierarchii. Mamy normalną, zdrową hierarchię. I ja jestem osobiście zwolennikiem takiego rozwiązania - podkreśla. Premiera "Biznes Klasy" w każdą niedzielę o godzinie 17:00 na You Tube.
Jestem szefem obszaru biznes i finanse w Wirtualnej Polsce, w tym serwisu money.pl. Prowadzę również program "Biznes Klasa" na YouTube (+100 tys. subskrypcji) oraz jestem laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od ponad piętnastu lat, wcześniej prowadziłem programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz byłem szefem serwisu Next.gazeta.pl oraz newsroomu Gazeta.pl.