Roszczenia ws. Huty Częstochowa. Syndyk: nie zostaną zaspokojone w pełni
Po sprzedaży majątku Huty Częstochowa skarbowi państwa syndyk zapowiada proporcjonalny podział środków dla wierzycieli. Jak ustalił "Puls Biznesu", na pełne zaspokojenie ich roszczeń nie ma obecnie szans. Do tego dodatkowe żądania zgłosił syndyk Liberty Ostrawa.
Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Skarb Państwa sfinalizował przejęcie Huty Częstochowa. Strategiczny zakład, który ogłosił bankructwo w 2024 roku, po kilku miesiącach wznowił produkcję, a w grudniu 2025 roku trafił pod pieczę Ministerstwa Obrony Narodowej. Majątek przejęty od syndyka Adriana Dzwonka za blisko 254 mln zł został przekazany Agencji Mienia Wojskowego.
Huta Częstochowa. Roszczenia wierzycieli nie do pokrycia?
"Puls Biznesu" informuje, że w porządkowaniu rozliczeń wychodzą istotne komplikacje. Syndyk już rozliczył część kosztów z dotychczasowym dzierżawcą, Węglokoksem, ale to dopiero początek. - Z kwoty, którą uzyskałem ze sprzedaży majątku około 40 mln zł musiałem zwrócić grupie Węglokoks z tytułu kosztów związanych z rozruchem przedsiębiorstwa, które poniosła jako dzierżawca majątku huty – mówi Adrian Dzwonek w rozmowie z "PB".
Kolejny krok to przygotowanie planu podziału środków dla wierzycieli z zabezpieczeniami hipotecznymi, a następnie spłata tzw. pierwszej grupy, m.in. ZUS, FGŚP i pracowników. Według wstępnych szacunków te zobowiązania pochłoną 20–30 mln zł. Po tych rozliczeniach, na podział między pozostałych wierzycieli publicznoprawnych i handlowych miałoby trafić 180–190 mln zł. To jednak nie wystarczy - skala roszczeń, i to bez odsetek, sięga 550 mln zł.
Nie będziemy mieć pieniędzy na zaspokojenie w pełni roszczeń. Musimy zrobić proporcjonalny plan podziału pozostałej kwoty, według procentowego udziału należności poszczególnych wierzycieli w sumie zgłoszonych przez nich wierzytelności - mówi dziennikowi syndyk Huty Częstochowa.
Do tego doszły dodatkowe roszczenia z Czech. Syndyk huty Liberty Ostrawa, powiązanej wcześniej właścicielsko z Hutą Częstochowa, dołożył swoje żądania o wartości 200 mln zł. Syndyk HCz oceni ich zasadność i zdecyduje, czy uwzględnić je w puli do spłaty.
Decyzję musi zatwierdzić sędzia komisarz, a od rozstrzygnięcia przysługiwać będą odwołania zarówno syndykowi z Ostrawy, jak i innym wierzycielom. Adrian Dzwonek podkreślił, że ewentualne spory z Czechami nie odwrócą sprzedaży majątku państwu. Syndyk dodał, że zbycie majątku huty na podstawie przepisów Prawa upadłościowego odbiło się głośnym echem w firmach, które mają rynkowe problemy.
Źródło: pb.pl