"Nie otwierajcie drzwi dla chińskich aut". Przemysł z USA apeluje do Trumpa

Amerykańska branża motoryzacyjna i politycy obu partii apelują do Donalda Trumpa, by na szczycie z Xi Jinpingiem nie oferował Chinom dostępu do rynku aut w USA.

BUSAN, SOUTH KOREA - OCTOBER 30: U.S. President Donald Trump greets Chinese President Xi Jinping ahead of a bilateral meeting at Gimhae Air Base on October 30, 2025 in Busan, South Korea. Trump is meeting Xi for the first time since taking office for his second term, following months of growing tension between both countries. (Photo by Andrew Harnik/Getty Images)Zdjęcie ze spotkania Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Korei Południowej w 2025 r.
Źródło zdjęć: © GETTY | Andrew Harnik
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Prezydent USA Donald Trump ma w tym tygodniu spotkać się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Jak opisuje Reuters, producenci aut, dostawcy, związki zawodowe i część ustawodawców przekazują Białemu Domowi jedno przesłanie: nie otwierajcie drzwi do amerykańskiego rynku dla chińskich aut.

W styczniu Trump mówił podczas Detroit Economic Club, że byłoby "świetnie", gdyby chińscy producenci budowali fabryki w USA i zatrudniali Amerykanów. – Podoba mi się to. Niech Chiny wejdą, niech Japonia wejdzie – dodał. Ta deklaracja zaniepokoiła branżę, która od lat zabiega o utrzymanie barier dla chińskich aut.

Chińskie auta zagrożeniem dla naszej gospodarki? "Pytanie, jak Europa będzie się bronić"

W czwartek demokratyczna senatorka Elissa Slotkin z Michigan wystąpiła na tym samym forum w Detroit, apelując do Trumpa, by nie zawierał porozumienia z Xi, które umożliwiłoby inwestycje prowadzące do sprzedaży chińskich aut w USA. – Proszę, nie zawierajcie złej umowy – powiedziała.

Slotkin promowała też ponadpartyjny projekt z republikańskim senatorem Berniem Moreno z Ohio. Connected Vehicle Security Act ma wprost zablokować chińskie pojazdy z powodu obaw o gromadzenie danych. Projekt w Senacie ma odpowiednik w Izbie Reprezentantów i ma utrwalić regułę, która w praktyce wyklucza chińskie auta.

Wspierający ustawę kongresmeni Debbie Dingell (Demokratka) i John Moolenaar (Republikanin) podkreślili w pisemnym, wspólnym oświadczeniu: "Każdy pojazd na amerykańskich drogach to jeżdżące urządzenie do zbierania danych, rejestrujące w czasie rzeczywistym informacje o lokalizacji, przemieszczaniu się, ludziach i infrastrukturze i nie możemy pozwolić, by chińskie pojazdy lub komponenty były częścią tego systemu" - przekazali.

Z doniesień agencji Reutera wynika, że listy z apelem do Trumpa podpisało ostatnio ok. 74 demokratów i 52 republikanów z Izby Reprezentantów. Ustawa izby ma iść dalej niż projekt senacki, bo ma także zakazać partnerstw przemysłu z chińskimi firmami.

Przemysł motoryzacyjny w USA kontra Chiny

Branża motoryzacyjna w USA ma być w tej sprawie wyjątkowo zgodna. Organizacje reprezentujące producentów (także marek zagranicznych), dealerów oraz wytwórców części pisały w marcu do administracji, że dążenia Chin do dominacji w globalnej produkcji aut i wejścia na rynek USA "stanowią bezpośrednie zagrożenie dla globalnej konkurencyjności Ameryki, bezpieczeństwa narodowego i przemysłowej bazy motoryzacyjnej" - wskazano w liście.

Poparcie dla blokowania chińskich aut wyraziła też Information Technology and Innovation Foundation (ITIF). – Chińscy producenci aut nie są normalnymi konkurentami rynkowymi. Ich auta elektryczne to efekt dekad wspieranego przez państwo merkantylizmu, zaprojektowanego po to, by pomóc Chinom przejąć globalne przywództwo w zaawansowanych branżach – dodał wiceprezes Stephen Ezell.

Ezell wskazywał też na konsekwencje wejścia dotowanych firm na rynek. – Gdy subsydiowane firmy Chin zakorzenią się na rynku USA, szkody gospodarcze i szkody dla bezpieczeństwa narodowego byłyby znacznie trudniejsze do odwrócenia i nie ograniczyłyby się do Detroit – mówił.

W kwietniu przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer mówił w Detroit, że nie ma planów zmiany reguły dotyczącej aut połączonych i że motoryzacja nie znajduje się w agendzie szczytu w Pekinie. Sekretarz handlu Howard Lutnick również ma wykluczać chińskie inwestycje w sektorze motoryzacyjnym w USA.

Scott Paul, prezes Alliance for American Manufacturing, zwracał jednak uwagę na obawy, że Trump może próbować działać samodzielnie. – Zostawił sobie pole manewru w rozmowach o sektorze motoryzacyjnym – powiedział. Według relacji zatwierdzenie ewentualnej fabryki oznaczałoby start produkcji po dwóch-trzech latach.

USA wyciągają lekcję z ekspansji Chińczyków w Europie

Branża chce uniknąć powtórki ze wzrostu udziałów chińskich marek w Europie i Meksyku. Kelley Blue Book szacuje, że średnia cena katalogowa auta przekracza już 51 tys. dolarów, co zwiększa wrażliwość rynku na tańsze modele.

W Europie chińskie marki miały w ubiegłym roku podwoić udział do 6 proc., a w Norwegii sięgnąć 14 proc.; w Wielkiej Brytanii 11 proc., we Włoszech 9 proc. i w Hiszpanii 9 proc. Import Ręczny podaje też, że Kanada zaczyna importować 49 tys. chińskich aut elektrycznych rocznie, a w Meksyku sprzedaje się już 34 chińskie marki, z ok. 15-proc. udziałem.

Biały Dom i ambasada Chin w Waszyngtonie nie odpowiedziały na prośby agencji Reutera o komentarz w tej sprawie.

Źródło: Reuters

Wybrane dla Ciebie