1400 ofert pracy w jeden dzień. Rekrutacyjny boom w tych firmach
1400 ofert pracy w jeden dzień. Rekrutacyjny boom w tych firmach
Polska jako pierwszy kraj Unii Europejskiej podpisała z Komisją Europejską umowę ws. SAFE. Rynek pracy zareagował natychmiast. - Na portalach rekrutacyjnych zaledwie jednej doby pojawiło się ponad 1400 ofert pracy związanych z sektorem obronnym i firmami współpracującymi z branżą zbrojeniową - wynika z danych Grupy Progres. Skala rekrutacji w najbliższych miesiącach będzie systematycznie rosnąć.
Firmy zbrojeniowe ruszyły z rekrutacją pracowników w związku z uruchomieniem programu SAFE
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
- Jeszcze zanim podpisanie umowy SAFE stało się faktem, firmy rozpoczęły przygotowania do zwiększania zatrudnienia. Dziś widzimy już wyraźny wzrost liczby ofert pracy w sektorze obronnym i branżach współpracujących - mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5
Jak wynika z analiz Grupy Progres, największe zapotrzebowanie dotyczy obecnie:
operatorów CNC,
monterów,
spawaczy,
elektromechaników,
automatyków,
logistyków,
programistów maszyn produkcyjnych
specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa.
Intensywnie poszukiwani są również inżynierowie odpowiedzialni za rozwój systemów elektronicznych, technologii radarowych, automatyki przemysłowej oraz nowoczesnych rozwiązań dla przemysłu obronnego.
Wraz z uruchamianiem kolejnych inwestycji rośnie zapotrzebowanie na specjalistów zajmujących się projektowaniem infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwem oraz wdrażaniem technologii wykorzystywanych w ochronie granic i systemach bezpieczeństwa państwa.
Rekrutacje kierowane są zarówno do doświadczonych specjalistów, jak i absolwentów szkół technicznych, branżowych oraz uczelni wyższych. Firmy coraz częściej deklarują gotowość do przyuczania nowych pracowników i finansowania szkoleń zawodowych, ponieważ skala planowanych inwestycji powoduje, że rynek już dziś odczuwa niedobór wykwalifikowanej kadry - podkreśla Magda Dąbrowska.
Kolejne tysiące osób pracują przy produkcji wojskowych pojazdów bojowych (1548 osób), naprawie i konserwacji statków powietrznych (5599 osób) oraz obsłudze systemów bezpieczeństwa (15755 pracowników). Łącznie w sektorze administracji publicznej i obrony narodowej zatrudnienie przekracza już 1 mln osób, z czego ponad 230 tys. pracuje bezpośrednio w obronie
Według raportu Deloitte do 2035 roku polski przemysł obronny oraz wojsko będą potrzebowały nawet 250 tys. nowych pracowników. Już dziś skala rekrutacji systematycznie rośnie. W samej Polskiej Grupie Zbrojeniowej w dniu podpisania umowy SAFE dostępnych było ponad 200 ofert pracy. Dane rynku pracy pokazują również rosnące zainteresowanie sektorem bezpieczeństwa - tylko w II półroczu 2024 roku i I półroczu 2025 roku do Centralnej Bazy Ofert Pracy napłynęło ponad 17 tys. ofert związanych ze służbami mundurowymi i bezpieczeństwem.
Jednocześnie w internecie opublikowano ponad 1,2 tys. dodatkowych ogłoszeń związanych z tym sektorem. Widoczna jest także duża dysproporcja pomiędzy skalą zapotrzebowania rynku a liczbą nowych kandydatów - liczba absolwentów szkolnictwa branżowego przygotowanych do pracy w tym obszarze wyniosła jedynie 175 osób.
Zdaniem ekspertów tak duża luka kompetencyjna może sprawić, że firmy sektora obronnego będą jeszcze intensywniej inwestować w szkolenia, programy wdrożeniowe oraz pozyskiwanie pracowników z innych gałęzi przemysłu, zwłaszcza produkcji, automatyki, logistyki i nowych technologii.
Wysokie pensje w sektorze obronnym. Firmy konkurują o pracowników
Rozwój sektora obronnego przekłada się także na poziom wynagrodzeń.Pracownicy produkcyjni mogą obecnie liczyć na pensje od około 8 do 11 tys. zł brutto miesięcznie, natomiast doświadczeni specjaliści zatrudnieni przy strategicznych projektach osiągają wynagrodzenia przekraczające 14 tys. zł brutto. Jeszcze wyższe stawki oferowane są inżynierom oraz ekspertom technicznym - w ich przypadku miesięczne zarobki często mieszczą się w przedziale 12 do nawet 20 tys. zł brutto.
Sektor obronny ma szansę stać się jednym z najlepiej wynagradzanych obszarów przemysłu. Firmy konkurują dziś o pracowników nie tylko między sobą, ale także z branżą lotniczą, automotive czy nowymi technologiami. To przekłada się na szybszy wzrost płac i bardziej atrakcyjne warunki zatrudnienia - ocenia Dąbrowska.
Środki dla Polski mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.
Katarzyna Kalus
Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, z redakcją money.pl związana od 12 lat, obecnie w roli wydawcy. Wcześniej doświadczenie zdobywała w lokalnych mediach, m.in. w "Gazecie Wrocławskiej" i wrocławskim oddziale dziennika "Fakt". Prywatnie mama dwójki energicznych nastolatków.