1400 ofert pracy w jeden dzień. Rekrutacyjny boom w tych firmach
Polska jako pierwszy kraj Unii Europejskiej podpisała z Komisją Europejską umowę ws. SAFE. Rynek pracy zareagował natychmiast. - Na portalach rekrutacyjnych zaledwie jednej doby pojawiło się ponad 1400 ofert pracy związanych z sektorem obronnym i firmami współpracującymi z branżą zbrojeniową - wynika z danych Grupy Progres. Skala rekrutacji w najbliższych miesiącach będzie systematycznie rosnąć.
- Jeszcze zanim podpisanie umowy SAFE stało się faktem, firmy rozpoczęły przygotowania do zwiększania zatrudnienia. Dziś widzimy już wyraźny wzrost liczby ofert pracy w sektorze obronnym i branżach współpracujących - mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?
Jak wynika z analiz Grupy Progres, największe zapotrzebowanie dotyczy obecnie:
- operatorów CNC,
- monterów,
- spawaczy,
- elektromechaników,
- automatyków,
- logistyków,
- programistów maszyn produkcyjnych
- specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa.
Intensywnie poszukiwani są również inżynierowie odpowiedzialni za rozwój systemów elektronicznych, technologii radarowych, automatyki przemysłowej oraz nowoczesnych rozwiązań dla przemysłu obronnego.
Wraz z uruchamianiem kolejnych inwestycji rośnie zapotrzebowanie na specjalistów zajmujących się projektowaniem infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwem oraz wdrażaniem technologii wykorzystywanych w ochronie granic i systemach bezpieczeństwa państwa.
Rekrutacje kierowane są zarówno do doświadczonych specjalistów, jak i absolwentów szkół technicznych, branżowych oraz uczelni wyższych. Firmy coraz częściej deklarują gotowość do przyuczania nowych pracowników i finansowania szkoleń zawodowych, ponieważ skala planowanych inwestycji powoduje, że rynek już dziś odczuwa niedobór wykwalifikowanej kadry - podkreśla Magda Dąbrowska.
Skalę już istniejącego zatrudnienia w sektorze bezpieczeństwa i obronności obrazują m.in. dane GUS. Według stanu na koniec listopada 2025 r. w samej produkcji broni i amunicji pracowało w Polsce blisko 8,9 tys. osób, natomiast przy produkcji statków powietrznych, kosmicznych i podobnych maszyn zatrudnionych było ponad 22,8 tys. pracowników.
Kolejne tysiące osób pracują przy produkcji wojskowych pojazdów bojowych (1548 osób), naprawie i konserwacji statków powietrznych (5599 osób) oraz obsłudze systemów bezpieczeństwa (15755 pracowników). Łącznie w sektorze administracji publicznej i obrony narodowej zatrudnienie przekracza już 1 mln osób, z czego ponad 230 tys. pracuje bezpośrednio w obronie
Według raportu Deloitte do 2035 roku polski przemysł obronny oraz wojsko będą potrzebowały nawet 250 tys. nowych pracowników. Już dziś skala rekrutacji systematycznie rośnie. W samej Polskiej Grupie Zbrojeniowej w dniu podpisania umowy SAFE dostępnych było ponad 200 ofert pracy. Dane rynku pracy pokazują również rosnące zainteresowanie sektorem bezpieczeństwa - tylko w II półroczu 2024 roku i I półroczu 2025 roku do Centralnej Bazy Ofert Pracy napłynęło ponad 17 tys. ofert związanych ze służbami mundurowymi i bezpieczeństwem.
Jednocześnie w internecie opublikowano ponad 1,2 tys. dodatkowych ogłoszeń związanych z tym sektorem. Widoczna jest także duża dysproporcja pomiędzy skalą zapotrzebowania rynku a liczbą nowych kandydatów - liczba absolwentów szkolnictwa branżowego przygotowanych do pracy w tym obszarze wyniosła jedynie 175 osób.
Zdaniem ekspertów tak duża luka kompetencyjna może sprawić, że firmy sektora obronnego będą jeszcze intensywniej inwestować w szkolenia, programy wdrożeniowe oraz pozyskiwanie pracowników z innych gałęzi przemysłu, zwłaszcza produkcji, automatyki, logistyki i nowych technologii.
Wysokie pensje w sektorze obronnym. Firmy konkurują o pracowników
Rozwój sektora obronnego przekłada się także na poziom wynagrodzeń. Pracownicy produkcyjni mogą obecnie liczyć na pensje od około 8 do 11 tys. zł brutto miesięcznie, natomiast doświadczeni specjaliści zatrudnieni przy strategicznych projektach osiągają wynagrodzenia przekraczające 14 tys. zł brutto. Jeszcze wyższe stawki oferowane są inżynierom oraz ekspertom technicznym - w ich przypadku miesięczne zarobki często mieszczą się w przedziale 12 do nawet 20 tys. zł brutto.
Sektor obronny ma szansę stać się jednym z najlepiej wynagradzanych obszarów przemysłu. Firmy konkurują dziś o pracowników nie tylko między sobą, ale także z branżą lotniczą, automotive czy nowymi technologiami. To przekłada się na szybszy wzrost płac i bardziej atrakcyjne warunki zatrudnienia - ocenia Dąbrowska.
Uruchomienie środków z programu SAFE będzie miało wpływ nie tylko na największe spółki zbrojeniowe, ale również na setki firm będących podwykonawcami i partnerami przemysłowymi. Oznacza to wzrost zatrudnienia także w obszarze transportu, energetyki, infrastruktury, IT i nowoczesnych usług dla przemysłu - prognozują analitycy Grupy Progres.
Polska, której Komisja Europejska przyznała 43,7 mld euro w postaci niskooprocentowanych pożyczek, jest największym beneficjentem programu SAFE. Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie; następna w kolejności jest Litwa.
Środki dla Polski mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.