Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Średnia pensja w Polsce na poziomie 2 tys. euro. Wydajność pracy musiałaby wzrosnąć czterokrotnie

232
Podziel się

Czy możliwy jest taki wzrost płac w Polsce, byśmy w 2025 zarabiali 2 tys. euro miesięcznie? Analitycy są bardzo sceptyczni. Taką możliwość dopuszczają dopiero około 2040 roku.

Czy możliwy jest taki wzrost płac w Polsce, byśmy w 2025 zarabiali 2 tys. euro miesięcznie?
Czy możliwy jest taki wzrost płac w Polsce, byśmy w 2025 zarabiali 2 tys. euro miesięcznie? (money.pl)
bDzNXrxN

Polskę czeka jeszcze długa droga do średnich płac na poziomie 2 tys. euro - wynika z analizy dr. Sławomira Dudka, głównego ekonomisty Pracodawców RP. - Poziom płac zależy od poziomu rozwoju gospodarczego danej gospodarki. Wraz ze wzrostem gospodarczym płace rosną. Płace rosną, kiedy rośnie wydajność. A ta jest związana z implementacją nowych technologii w firmach - wylicza Dudek.

Prawdą jest, że w Polsce w ostatnim okresie płace realne rosły w relatywnie dużym tempie. Jednak, jak wskazują eksperci, dogonienie w 2025 r. poziomu 2 tys. euro wymagałoby wzrostu wydajności pracy do poziomów nienotowanych w najbardziej rozwiniętych technologicznie gospodarkach świata i nie zakładanego w żadnych dotychczasowych prognozach. Nawet tych najbardziej optymistycznych.

Zdaniem prof. Joanny Tyrowicz z GRAPE nie wydaje się to w ogóle prawdopodobne. Jak podkreśla, "wydajność w polskiej gospodarce musiałaby rosnąć cztery razy szybciej niż w okresie najszybszego wzrostu w latach 90."

bDzNXrxP

Co mówią oficjalne prognozy Ministerstwa Finansów? Według założeń przygotowanych jesienią 2019 r., a więc jeszcze przed kryzysem, w 2025 r. płaca średnia będzie w Polsce o 1/5 niższa niż 2 tys. euro. "Ten poziom będzie osiągnięty dopiero pod koniec obecnej dekady, tj. w 2029 r" - wskazuje dr Dudek.

Zobacz także: Obejrzyj: Tarcza antykryzysowa to za mało. "Trzeba przywrócić niedziele handlowe"

Ale to nie koniec złych wiadomości, bowiem nominalny wzrost płac z punktu widzenia konsumenta wcale nie jest najważniejszy. Nie można pominąć inflacji. "Co z tego, że płaca wzrośnie o 10 proc., jeżeli ceny też wzrosną o 10 proc. Ważna jest jeszcze siła nabywcza wynagrodzenia, tzw. płaca realna. Uwzględniając dzisiejszą siłę nabywczą, poziom 2000 euro wg prognozy Ministerstwa Finansów byłby osiągnięty dopiero w 2037 r." - czytamy w analizie ekonomisty Pracodawców RP.

bDzNXrxV

Kryzys wywołany pandemią tym bardziej odsunął te horyzonty. Zgodnie z prognozami Ministerstwa Finansów, średnia płaca na koniec 2023 r, będzie niższa o 7 proc. od prognozowanej na ten rok przed kryzysem. To z kolei obniża całą ścieżkę płacy w latach kolejnych. Przyjmując więc założenia makroekonomiczne po 2023 r. z "Wytycznych…" nominalny poziom płacy odpowiadający 2 tys. euro zostanie przekroczony dopiero na początku następnej dekady, tj. w 2031 r. , ale już w ujęciu stałej siły nabywczej - czyli właściwie płacy realnej - mamy szansę osiągnąć dopiero w 2040 r.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

bDzNXrxW
bDzNXryq
KOMENTARZE
(232)
nie wiem
7 miesięcy temu
jakoś nie zauważam, aby w Niemczech obsługa w sklepach, na lotniskach, urzędnicy w bankach, na poczcie obsługiwali 4 x więcej klientów niż w Polsce.
PITi
7 miesięcy temu
dlaczego w polsce sprzataczka zarobi 2000zł a w UK 1000 funtów??? Bo w UK ciężej pracują? Bo dłużej??? Przecież to taka sama praca więc czemu zarobki są tak diametralnie różne??? Bo u nas w pensji są jakie składki, podatki itp i odchodzi prawie połowa na coś wirtualnego (niby składkę zdrowotną mi potrącają ale idź do lekarza, to samo ze składką emerytalną)....mamy złodziejskie rządy i stąd ta nierówność....
12345
7 miesięcy temu
taaaaa poczekamy, nie dwie dekady a dwa wieki :)
bDzNXryr
Aaa
7 miesięcy temu
Wy się ekonomiści ośmieszanie pracowałem na budowie w Skandynawii i w Polsce ... I co w Skandynawii 3 razy wolniej a zarobki 5 razy większe ... W Polsce musisz ciężko pracować za grosze ... Morał z tego taki że wydajność mamy większą a maszynowo jesteśmy na takim samym poziomie hej
Badylarz zwyk...
7 miesięcy temu
jak widać po sondażach ponad 25% obywateli jest przekonana że to Pis im płaci 500+ , ponad połowa twierdzi że nie płaci żadnych podatków, ponad 60% zapytanych nie ma pojęcia co to kwota wolna od podatków czy też ta kwota nie ma żadnego wpływu na ich pensje, ponad 60% obywateli nie ma pojęcia czym się różni netto od brutto i nie tylko w płacach za pracę ale też w usługach czy przy zwykłych zakupach. I to ostatnie dotyczy w ponad 80% rolników czy też emerytów. Efekt jest taki że w naszym kraju mamy system podatkowy który łupi tych najbiedniejszych i średnich i Ci wpłacają procentowo do budżetu najwięcej podatków i składek do Zus gdzie na zachodzie ludziom biedniejszym jest lżej niż u nas w kraju. Kiedy wytłumaczyłem i na zwykłym kalkulatorze pokazałem swojej Mamie że jestem przeciwko 13 czy kolejnym emeryturom bo to zwykła ściema gdzie sama kwota wolna na poziomie 12 x min ustalane wynagrodzenie w roku wystarczyła by żeby miesięcznie miała ponad 320 zł więcej a więc państwo dodatkowo okrada ją o ponad 3,5 tys rocznie żeby jej dać ... 899 zł czy kolejnej 14 emerytury to i tak jest w plecy połowę co jej zabierają. Szkoda że ludzie są nie edukowani albo nie dostają wypłat w pełnych kwotach gdzie sami by odprowadzali swoje zdrowotne , emerytalne czy inne składki zusowskie i też sami odprowadzali by podatki od swojej wypłaty. Mam działalność od 96 r i były momenty gdzie miałem 10 zatrudnionych na pełnych etatach , dziś mam 5 osób ale te 5 osób wie bo im pokazuje i tłumaczę wszystko za co dostają pieniądze i jak ich państwo okrada. Jedna z tych osób po 15 latach zjechała z emigracji 3 lata temu i pracuje u mnie tylko dlatego że Matka już jest osobą wiekową a nie pozwoliła się zabrać za granicę . I tak czasem luźno rozmawiamy porównując to co jest w naszym kraju a jak miał u siebie w Austrii - tutaj całkowity koszt jego pracy w wypłacie , składkach i podatkach to ponad 8,6 tys gdzie brutto jest 7,1 tys a na rękę przy naszej kwocie wolnej 3 tys to niewiele ponad 5 tys zł . W Austrii kwota wolna to dziś grubo już ponad 11 tys ale euro a wszystko co jest do naszego progu podatkowego u nas w PL to tam jest stawka 25% więc łatwo policzyć że realnie tam podatki do drugiego progu to mniej niż 10% przy takich zarobkach jakie ja mu płacę . Ale mam też pracowników z mniejszymi uposażeniami gdzie ta skala podatkowa porównując te nasze do zachodnich robi większą różnicę bo wystarczy że zarobi 5 tys brutto i nagle się okazuje że w Austrii nie zapłaciłby nic a ja muszę od tego odprowadzać 17,5% więc w PL wychodzi już ponad dwie miesięczne pensje w roku mniej żeby zapłacić ten podatek bo to ponad 8,5 tys zł czyli dzieląc to na 12 miesięcy to ponad 700zł na jednej wypłacie ! Niestety obiecanki z 2015 r. poszły sobie gdzieś ... a teraz znów kolejne
...
Następna strona