Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Zamieszanie wokół dodatku węglowego w Kielcach. Urzędnik ostrzega samorządy i traci pracę

142
Podziel się:

Ledwie ruszyły wypłaty dodatku węglowego dla samorządów, a w województwie świętokrzyskim już mierzą się z kryzysem. Jeden z urzędników Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach ostrzegł gminy, że może zabraknąć pieniędzy na program osłonowy. Doniesieniom tym zaprzeczył jego szef i na zwołanej konferencji prasowej ogłosił, że... zwalnia urzędnika.

Zamieszanie wokół dodatku węglowego w Kielcach. Urzędnik ostrzega samorządy i traci pracę
Dodatek węglowy. Kielecki urzędnik stracił pracę po tym, jak ostrzegł, że pieniędzy zabraknie (zdj. ilustracyjne) (Adobe Stock, Kirill Gorlov)

Sytuacji w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim w Kielcach przyjrzał się "Fakt" i podaje, że do urzędów miast i gmin trafiło pismo od jednego z urzędników ŚUW. Poinformował on w nim, że otrzymana kwota na wypłatę dodatków węglowych jest mniejsza, niż wnioskowano.

Pieniędzy na dodatki brakuje?

O piśmie tym poinformował m.in. Adam Jarubas, europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego. "Samorządy w Świętokrzyskiem otrzymały pisma od Wojewody, że pieniędzy na dodatki węglowe nie ma i nie wiadomo kiedy będą. Coś słabo musi być z tymi pieniędzmi w budżecie" – napisał na Facebooku.

Z pisma rozesłanego do samorządów wynika, że pieniądze otrzymane z Ministerstwa Klimatu i Środowiska stanowią tylko 15 proc. zapotrzebowania. A – jak ostrzegł w swoim piśmie Leszek Śmigas, wicedyrektor Wydziału Infrastruktury i Rozwoju ŚUW – wojewoda nie posiadał własnych funduszy, które mogłyby pokryć brak.

Wojewoda zwalnia i zapewnia, że pieniądze będą

W reakcji na zamieszanie związane z pismem wojewoda Zbigniew Koniusz zwołał w czwartek 3 listopada konferencję prasową. W jej trakcie zaprzeczył doniesieniom własnego urzędnika i stwierdził, że treść pisma nie była z nim uzgadniana.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Jak Himilsbach z angielskim". Dodatek węglowy hybiony? Były minister wytyka błędy rządu
Czy to była pomyłka, czy celowe działanie, za wcześnie o tym mówić. W każdym razie ten pracownik przestał już być pracownikiem urzędu. Nie możemy sobie pozwolić na pewien dwugłos w tej sprawie. Aby wojewoda mówił jedno, a pracownik, może i najlepszy, ale z upoważnienia wojewody mówił co innego – stwierdził Zbigniew Koniusz, cytowany przez PAP.

Przedstawił też konkretne liczby. Wynika z nich, że samorządy w województwie świętokrzyskim zgłosiły zapotrzebowanie na 600 mln zł. We wrześniowej transzy otrzymały połowę tej kwoty, a w drugiej transzy – 150 mln zł. Pozostałe pieniądze mają trafić do urzędów miast i gmin do końca 2022 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(142)
Janek Pawełek...
3 miesiące temu
Komu wierzyć? Urzędnikowi, który w dobrej wierze (tak zakładam) wysyła pismo o tym jak wygląda sytuacja czy pisowskiemu namiestnikowi, który aby utrzymać pracę powie co mu każą i kiedy?
Rudy
3 miesiące temu
A Jarubas to prawdę mówi jak było za ich rządów, jak oszukiwali i swoich na posadki obstawiali, a co on robi w Brukseli blokuje kasę dla Polaków
Kaczkacwaniac...
3 miesiące temu
Dlaczego pisowcy totalnie zadłużają Polskę, już 1500 miliardów do oddania i odsetki widać są to towarzysze Gierka od zadłużania.
Prawda
3 miesiące temu
A może trzeba zwolnić wojewodę aparatczyka PiS za kłamstwa. Urzędnik nie ryzykowałby utraty pracy. Wojewoda ma koryto z kasą podatników i nic nie musi robić. Większość wojewodów to typowe aparatczyku pismafii.
www
3 miesiące temu
jak tak dalej bedzie to beda doplaty do chleba stop pis po psl sld
...
Następna strona