Źródło wideo: © money.pl
Udostępnij
"Zabrać pieniądze emerytom, to jest propozycja PiS". Morawiecki: nie piszę się na to
"Z roku na rok najzamożniejsi w Polsce uciekają w formy opodatkowania pozwalające płacić niższe podatki i składki niż nauczycielka na etacie. To tutaj z systemu wyciekają ogromne pieniądze, które powinny finansować usługi publiczne. Przed Polskim Ładem na ryczałcie rozliczało się ponad 700 tys. osób, w 2023 r. już ponad milion, a dzisiaj ponad 2 mln osób. To Morawiecki otworzył furtkę do patologii, w której Kacprzyk odprowadza procentowo mniejsze podatki niż kasjerka w Biedronce" - napisał Piotr Mosak z partii Razem. Co na to były premier? - Nastąpiła dużo większa progresywność i sprawiedliwość w płaceniu podatków. Przedsiębiorcy płacili 50 zł składki zdrowotnej, a ich pracownicy 500 zł. I myśmy to zmienili. Dziś ten pracodawca płaci 1200 zł składki. PiS chce Kacprzykowi, adwokatowi Krala, ludziom z luksusowych warszawskich wieżowców zapewnić jeszcze więcej środków. Bo oni się też nazywają mikroprzedsiębiorcami, jednoosobowymi działalnościami gospodarczymi. To na tym polegał przewał Kacprzyka, że miał jednoosobową działalność i wystawiał faktury różnym podmiotom. Nasz propozycja "lex Kacprzyk" zmniejsza patologie w służbie zdrowia. Zwiększyliśmy sprawiedliwość systemu, dzięki czemu daniny przez Kacprzyka zaczęły być płacone. Jeśli PiS chce cofnąć ten stan, to pokazuje, że jeszcze głębiej podkopuje dziurę budżetową. Zabrać pieniądze emerytom, pieniądze na ich leczenie i oddać młodym Kacprzykom - to jest propozycja PiS. Dziękuję bardzo, ale Rozwój Plus się na to nie pisze - deklaruje Morawiecki.
Michał Wróblewski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski
Reporter i autor rozmów politycznych. Od ponad dekady zajmuje się analizowaniem i opisywaniem polskiej polityki. Relacjonuje wydarzenia z Sejmu i Senatu, odsłaniając ich kulisy. Specjalizuje się w przybliżaniu kulis kampanii wyborczych.
Źródło artykułu:
M
money.pl