Brytyjczycy budują specjalne pociski dla Ukraińców. Bez części z USA

Brytyjski rząd zaprezentował trzy prototypy pocisków dalekiego zasięgu, zaprojektowane z myślą o użytkowaniu ich przez Ukrainę. Pociski nie zawierają amerykańskich podzespołów. Według brytyjskiego resortu obrony systemy przeszły wiosenne próby, a ich konstrukcja ma ograniczyć wpływ Waszyngtonu na eksport i użycie tej broni - podaje Financial Times.

Na zdjęciu dym unoszący się znad rafinerii w Moskwie po ataku ukraińskich dronów, 18 czerwca 2026 rokuNa zdjęciu dym unoszący się znad rafinerii w Moskwie po ataku ukraińskich dronów, 18 czerwca 2026 roku
Źródło zdjęć: © Anadolu via Getty Images | Sefa Karacan
Tomasz Sąsiada

Jak tłumaczy Financial Times, w programie o nazwie Brakestop biorą udział trzy firmy z Wielkiej Brytanii: MBDA UK, MGI Engineering i Rotron Aerospace. Resort obrony podał, że po tegorocznych dodatkowych testach co najmniej jeden z nowych pocisków może znaleźć się w Ukrainie do końca 2026 r. Projekt od początku powstaje z myślą o wojnie z Rosją i o szybszym dostarczaniu tańszej broni dalekiego zasięgu.

Do programu początkowo zgłosiło się 27 firm, ale po próbach na poligonie Hebrides w Szkocji na placu boju zostały trzy podmioty. MBDA to duży, tradycyjny producent uzbrojenia, natomiast Rotron Aerospace i MGI Engineering należą do mniejszych spółek.


WIDEO
"Jest potrzeba terapii szokowej". Europa ma dużo do nadrobienia ws. obronności


Prace nad projektem ruszyły w listopadzie 2024 r., gdy pojawiły się opóźnienia w dostawach i zgodach dotyczących użycia pocisków dalekiego zasięgu, takich jak amerykańskie ATACMS i brytyjskie Storm Shadow, do ukraińskich ataków głęboko na terytorium Rosji. Z informacji przekazanych przez urzędników wynikało, że w przypadku Storm Shadow problemem bywały amerykańskie elementy, w tym systemy naprowadzania i zależność od danych kartograficznych z USA. Od końca 2024 r. Ukraina uznała więc ograniczenie tej zależności za jeden z priorytetów.

Dlaczego Brytyjczycy chcą omijać amerykańskie ograniczenia

Brytyjskie ministerstwo obrony chciało zachować jak największą swobodę w przekazywaniu uzbrojenia Ukrainie bez ryzyka, że eksport lub użycie pocisków utkną na etapie uzyskiwania zgód Waszyngtonu. Właśnie dlatego nowe konstrukcje mają być całkowicie pozbawione części z USA - wyjaśnia Financial Times.

MBDA rozwija w tym programie pocisk Crossbow z własnym systemem nawigacji wizyjnej. Z kolei MGI korzysta z rozwiązania przygotowanego przez firmę Auterion, określanego jako niezależne od amerykańskich danych i amerykańskiego systemu nawigacji.

Program Brakestop ma nie tylko ominąć polityczne i eksportowe bariery, ale też uprościć produkcję. Docelowo pociski mają powstawać w tempie 20 sztuk miesięcznie, a koszt jednego egzemplarza bez głowicy ma wynosić ok. 400 tys. funtów. To wyraźnie mniej niż w przypadku wielu innych systemów dalekiego zasięgu.

Nowe pociski mają przenosić głowicę o masie 225 kg, podczas gdy bardziej zaawansowany Storm Shadow wykorzystuje głowicę 450 kg.

Rotron przygotowuje natomiast wersję pocisku napędzaną śmigłem, która ma oferować większy zasięg kosztem prędkości. Dla MGI Engineering Brakestop to pierwszy kontrakt obronny. Firma wykorzystuje rozwiązania wywodzące się z technologii stosowanych w bolidach Formuły 1 i zaawansowane materiały kompozytowe, które mają poprawić zarówno zasięg, jak i udźwig pocisku. Równolegle własne systemy bez amerykańskich ograniczeń rozwijają też ukraińskie firmy, w tym kijowski Firepoint z projektami FP-2 i FP-5.

Wybrane dla Ciebie