"Zdrada" i "wstrząs". Premier Kanady mówi o lekcji od Trumpa

Kanada jest w trakcie zmian, które określą przyszłość kraju na pokolenia. To nie jest czas tradycyjnej polityki – mówił premier Mark Carney w sobotnim przemówieniu kończącym kongres Partii Liberalnej w Montrealu i podsumowującym pierwszy rok działania swojego rządu.

Mark Carney i Donald Trump w Gabinecie OwalnymMark Carney i Donald Trump w Gabinecie Owalnym
Źródło zdjęć: © The Washington Post via Getty Images | Sarah L. Voisin
Piotr Bera

- To nie jest czas na taką politykę jak zazwyczaj, na nieistotne różnice, wygrywanie politycznych punktów - mówił Carney. Zwrócił uwagę na szczególny moment, w którym znalazła się Kanada i podkreślił, że "świat się zmienia, nie stopniowo, lecz nagle".

Tak, niektórzy wciąż zaprzeczają. Zamiast zacząć podróż, czekają, aż przeszłość powróci. Lecz nadzieja nie jest planem, a nostalgia nie jest strategią - dodał.

Carney podsumował, że wiele mocnych stron Kanady z przeszłości "polegało na bliskich więziach z USA", a obecnie stały się one słabościami. - Mimo że przezwyciężyliśmy początkowy wstrząs spowodowany zdradą, nie możemy nigdy zapomnieć lekcji, której nas ona nauczyła. Musimy sami się o siebie zatroszczyć – podkreślał premier.

Tak traktują młodych pracowników. "Musisz to porzucić"

Podkreślał rolę wspólnych działań w budowie silnej Kanady, "Kanady dla wszystkich, Kanady silnej tak, że nikt nigdy nie będzie mógł jej odebrać".

- Dni, gdy kanadyjskie wojsko wysyłało 70 centów z każdego dolara do USA, się skończyły – mówił Carney, oklaskiwany na stojąco przez uczestników kongresu.

Zmiany w Ottawie

Carney jest premierem Kanady od marca 2025 r., gdy zastąpił na stanowisku lidera Liberałów Justina Trudeau. 28 kwietnia ub.r. Partia Liberalna wygrała wybory, ale zabrakło jej kilku miejsc w Izbie Gmin, by utworzyć rząd większościowy.

Od listopada 2025 r. czworo polityków konserwatywnych przeszło do Partii Liberalnej, dołączyła także jedna polityczka lewicowej Nowej Partii Demokratycznej. Liberałowie mają 172 miejsca w liczącej 343 członków Izbie Gmin, ale spiker Izby, który jest Liberałem, może brać udział w głosowaniach tylko wtedy, gdy nie ma przewagi po żadnej stronie. Dlatego właśnie by mieć większość w głosowaniach Liberałom potrzebne jest jeszcze jedno miejsce w Izbie Gmin. W poniedziałek w trzech okręgach odbywają się wybory uzupełniające.

Ponadto, jak podawały media, kolejni konserwatyści chcą zmienić barwy partyjne. Według sobotnich informacji dziennika "The Globe and Mail" to nawet osiem osób.

Wybrane dla Ciebie