"Zdrada" i "wstrząs". Premier Kanady mówi o lekcji od Trumpa
Kanada jest w trakcie zmian, które określą przyszłość kraju na pokolenia. To nie jest czas tradycyjnej polityki – mówił premier Mark Carney w sobotnim przemówieniu kończącym kongres Partii Liberalnej w Montrealu i podsumowującym pierwszy rok działania swojego rządu.
- To nie jest czas na taką politykę jak zazwyczaj, na nieistotne różnice, wygrywanie politycznych punktów - mówił Carney. Zwrócił uwagę na szczególny moment, w którym znalazła się Kanada i podkreślił, że "świat się zmienia, nie stopniowo, lecz nagle".
Tak, niektórzy wciąż zaprzeczają. Zamiast zacząć podróż, czekają, aż przeszłość powróci. Lecz nadzieja nie jest planem, a nostalgia nie jest strategią - dodał.
Carney podsumował, że wiele mocnych stron Kanady z przeszłości "polegało na bliskich więziach z USA", a obecnie stały się one słabościami. - Mimo że przezwyciężyliśmy początkowy wstrząs spowodowany zdradą, nie możemy nigdy zapomnieć lekcji, której nas ona nauczyła. Musimy sami się o siebie zatroszczyć – podkreślał premier.
Tak traktują młodych pracowników. "Musisz to porzucić"
Podkreślał rolę wspólnych działań w budowie silnej Kanady, "Kanady dla wszystkich, Kanady silnej tak, że nikt nigdy nie będzie mógł jej odebrać".
- Dni, gdy kanadyjskie wojsko wysyłało 70 centów z każdego dolara do USA, się skończyły – mówił Carney, oklaskiwany na stojąco przez uczestników kongresu.
Zmiany w Ottawie
Carney jest premierem Kanady od marca 2025 r., gdy zastąpił na stanowisku lidera Liberałów Justina Trudeau. 28 kwietnia ub.r. Partia Liberalna wygrała wybory, ale zabrakło jej kilku miejsc w Izbie Gmin, by utworzyć rząd większościowy.
Od listopada 2025 r. czworo polityków konserwatywnych przeszło do Partii Liberalnej, dołączyła także jedna polityczka lewicowej Nowej Partii Demokratycznej. Liberałowie mają 172 miejsca w liczącej 343 członków Izbie Gmin, ale spiker Izby, który jest Liberałem, może brać udział w głosowaniach tylko wtedy, gdy nie ma przewagi po żadnej stronie. Dlatego właśnie by mieć większość w głosowaniach Liberałom potrzebne jest jeszcze jedno miejsce w Izbie Gmin. W poniedziałek w trzech okręgach odbywają się wybory uzupełniające.
Ponadto, jak podawały media, kolejni konserwatyści chcą zmienić barwy partyjne. Według sobotnich informacji dziennika "The Globe and Mail" to nawet osiem osób.