WAŻNE
TERAZ

Robią reformę wartą biliony. To miało nie ujrzeć światła dziennego

Branża ma wielki problem. Brakuje 120 tys. kierowców

Polscy przewoźnicy mają zlecenia, ale coraz częściej nie mają komu powierzyć ciężarówek. Według "Pulsu Biznesu" w wielu firmach nawet 20 proc. floty stoi z powodu braków kadrowych. Branża apeluje o uproszczenie zatrudniania kierowców spoza Europy do pracy.

ciężarówka, ciężarówki, tir, transportCoraz mniej firm transportowych. Kierowców też szybko ubywa
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Mike Mareen
Malwina Gadawa

"PB" zwraca uwagę, że transportowcy ostrzegają, że największym problemem nie jest dziś popyt na ich usługi, lecz niewydolny system zatrudniania kierowców z zagranicy. "Państwo patrzy na statystyki bezrobocia, a nie na rzeczywistą sytuację na rynku, i milczy" - czytamy w dzienniku.

Nawet jedna piąta floty stoi

Zdaniem Piotra Magdziaka, prokurenta firmy transportowej MagTrans, poprawa sytuacji finansowej części firm nie wynika jednak z gospodarczego wzrostu, lecz z kurczącej się podaży usług transportowych.


WIDEO
Trzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1 


"Rynek transportowy wygląda dziś relatywnie dobrze, ale nie dlatego, że klienci wysyłają więcej towarów. Po prostu na rynku jest mniej przewoźników i mniej kierowców. W wielu firmach nawet 20 proc. floty stoi z powodu braków kadrowych. – powiedział" PB " Magdziak.

Podobnie sytuację ocenia Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający w firmie Dartom. Jego zdaniem problem z dostępnością kierowców nie jest chwilowym efektem sytuacji gospodarczej, ale konsekwencją zmian społecznych i demograficznych. "Średni wiek kierowcy zawodowego w Polsce wynosi dziś około 45 lat, a kierowcy poniżej 25. roku życia stanowią zaledwie 3 proc. ogólnej liczby kierowców zawodowych" - podkreślił w rozmowie z "PB" Szymański.

Sygnałem zmian jest malejąca liczba firm transportowych. Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego liczba przedsiębiorstw posiadających licencję wspólnotową spadła w tym roku o około 500.

"Zamykają się głównie mniejsze firmy, których funkcjonowanie było silnie uzależnione od kilku kierowców. Kiedy tracą pracowników, często tracą możliwość dalszego działania – tłumaczy Piotr Magdziak w rozmowie z " PB".

Zdaniem przewoźników skala problemu będzie rosła. W Polsce brakuje około 120 tys. kierowców zawodowych, a do 2030 r. liczba ta może wzrosnąć do 150 tys. W 2026 r. deficyt w tym zawodzie dotknie 326 z 380 polskich powiatów - wskazała gazeta.

Wybrane dla Ciebie