Zarobiła 1,7 mln jako lekarz i dyrektor. Szpital ma "imponujący zysk"

Lek. med. Grażyna Podlipniak-Sobczyńska zarobiła w 2024 r. prawie 1,7 mln zł w SP ZOZ w Łosicach na Mazowszu. Jest tam dyrektorem oraz pediatrą. Sama placówka w 2024 r. miała przynieść zysk w wysokości 1,35 mln zł.

Nowy obowiązek dla lekarzy w PolsceZdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Piotr Bera

Jak wynika z oświadczenia majątkowego za 2024 r. Podlipniak-Sobczyńska za działalność leczniczą na rzecz szpitala otrzymała 1 mln 258 tys. zł. Natomiast jako dyrektor zarobiła 396,5 tys. zł. Do tego dochodzi emerytura sięgająca prawie 101 tys. zł.

Dyrektor Podlipniak-Sobczyńska wskazała też, że ma zgromadzone w walucie 116 tys. zł oraz 518 tys. euro. W 2023 r. za działalność leczniczą otrzymała prawie 778,5 tys. zł, a za zarządzanie szpitalem 360 tys. zł. Emerytura to dodatkowe 86,9 tys. zł.

Szpital z zyskiem

Należy podkreślić, że szpital w Łosicach na koniec 2024 r. miał osiągnąć zysk w wysokości 1,35 mln zł. W kwietniu Związek Powiatów Polskich opublikował raport, z którego wynika, że tylko 9 proc. (z 207 zbadanych szpitali powiatowych) przyniosło zysk.

Armie NATO biją się o polski produkt. Wycena 44 miliardów złotych

Jeżeli chodzi o rok 2024, to można powiedzieć, że zysk był imponujący. To ponad 1,35 mln zł. Jest to chyba największy albo jeden z największych w historii funkcjonowania naszego ZOZ-u – mówił w maju 2025 r. Janusz Kobyliński, przewodniczący komisji budżetu, cytowany przez "Tygodnik Siedlecki".

Szpital zakończył rok na minusie, ale dyrektor wyjaśniła, że NFZ miał do zapłaty zaległe nadwykonania. Stąd zysk przekraczający 1 mln zł. "Tygodnik Siedlecki" podkreślał, że płynność finansowa placówki jest zachowana, nie ma przeterminowanych zobowiązań.

- Proszę trzymać rękę na pulsie. Jest prawie 9 mln zł kapitału zapasowego, w związku z tym nawet przy potknięciu jest z czego pokryć. Ale lepiej, żeby takich sytuacji nie było - dodał Kobyliński.

Jeszcze w 2025 r. dyr. Podlipniak-Sobczyńska wskazywała, że największym problemem szpitala jest zapełnienie obsady na oddziale dziecięcym. Szpital nie mógł znaleźć chętnych do pracy, gdyż "największy problem to jest odpowiedzialność, bo trzeba być 24 godziny na dobę dostępnym. Młodzi lekarze nie chcą".

W listopadzie ubiegłego roku Podlipniak-Sobczyńska oceniła, że szpital jest w bardzo dobrej kondycji finansowej i rozliczenia z NFZ nie są problemem.

- W końcu dostajemy te pieniądze. Także pieniądze zawsze się przydadzą w każdej fazie, w każdym kwartale roku. Może troszkę z opóźnieniem, ale dostajemy i jesteśmy bardzo wdzięczni, że możemy dostać - tłumaczyła Podlipniak-Sobczyńska, cytowana przez serwis siemiatycze.podlasie24.pl.

Jak wynika z danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, obecnie 73 proc. lekarzy specjalistów w Polsce pracuje na kontraktach, a 1 proc. tych umów opiewa na ponad 100 tys. zł miesięcznie.

Źródło: samorzad.gov.pl, siemiatycze.podlasie24.pl, Tygodnik Siedlecki

Wybrane dla Ciebie