daniel obajtek (strona 4 z 28)

Śledztwo ws. mieszkania. Obajtek nagle zaczął mówić o sąsiadce
WIDEO

Śledztwo ws. mieszkania. Obajtek nagle zaczął mówić o sąsiadce

Przedmiotem śledztwa po przeprowadzeniu audytu w Orlenie jest m.in. przyjęcie korzyści majątkowej przez byłego prezesa Orlenu. Sprawa dotyczy zakupu w 2018 r. po zaniżonej cenie prywatnej nieruchomości od dewelopera, w kontekście sponsorowania przez paliwowego giganta akademii piłkarskiej wspólnie z deweloperem. Czy przyjął pan korzyść majątkową w postaci mieszkania od dewelopera? - pytał w programie „Tłit” Łukasz Kijek, redaktor naczelny money.pl. - Nie. Jeszcze finansowałem lot czarownic na Łysą Górę - odparł były szef Orlenu Daniel Obajtek. – Kupiłem mieszkanie po cenie rynkowej, jakie były w 2018 r. Wszystko zostało przelane z mojego konta na konto firmy. Mieszkania, które były w tym miejscu, takiej samej wielkości, poszły za taką samą cenę - dodał europoseł. Nie odpowiedział, ile zapłacił za metr kwadratowy. - Mam wszelkiego rodzaju wyceny, a jeśli chodzi o dewelopera to bajeczki były opowiadane, że jest właścicielem klubu sportowego "Beniaminek". Bezczelnie mówiono, że kupiłem mieszkanie o milion złotych taniej niż inni. To są powtarzane kłamstwa i odgrzewane kotlety. Nie przyjąłem żadnego mieszkania od dewelopera. Taka jest wiarygodność tego audytu. Jak można stawiać zarzuty bez zrobienia wyceny? Jedna z moich sąsiadek, bardzo znana osoba, kupiła mieszkanie jeszcze taniej niż ja. Zachęcam do sprawdzenia, kto kupił mieszkanie obok pana Obajtka - przekonywał gość Wirtualnej Polski.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Audyt obnażył wydatki byłego zarządu Orlenu. Jest odpowiedź Obajtka
WIDEO

Audyt obnażył wydatki byłego zarządu Orlenu. Jest odpowiedź Obajtka

Jedno z zawiadomień do prokuratury po audycie przeprowadzonym w Orlenie dotyczy 43 mln zł wydanych bez uzasadnienia biznesowego przez byłych członków zarządu. To jest 5,5 mln zł rocznie, ponad 14 tys. zł dziennie. Kontrola wykazała ponad 200 przypadków przywłaszczenia środków pieniężnych należących do spółki. Jak i na co można wydać takie pieniądze? - pytał w programie „Tłit” Wirtualnej Polski Łukasz Kijek. - Jakie dokumenty były dostarczone do tych audytów? Ja tego nie wiem. Wszystkie wydatki były uzasadnione i wszystkie miały sens - powiedział Daniel Obajtek, były prezes Orlenu. - Dla mnie audyty, które robi się w celach politycznych są bez znaczenia. Każdy wydatek był skrupulatnie księgowany. Same loty 70-tysięcznej spółki, wyjazdy, to jest potężny wydatek. Ale to chodzi o wydatki członków byłego zarządu, nie wszystkich pracowników, niech pan nie manipuluje - prosił Łukasz Kijek. - To są wydatki łącznie z lotami, bo były pewne księgowania poszczególnych członków zarządu i w tych księgowaniach byli też różni dyrektorzy, którzy wspólnie latali. To jest potężna międzynarodowa korporacja, w której lata się po wszystkich kontynentach, po całym świecie. Jak pan chce porównywać, to proszę sobie zajrzeć w wydatki innych międzynarodowych spółek, działających na tych samych rynkach. Proszę nie robić propagandy, bo mówimy o firmie, która ma tyle przychodu co połowa budżetu państwa polskiego. Pan uprawia tanią demagogię. Każdy z członków zarządu ma swój obszar działania pod sobą. Ktoś może sobie uznać, że dany lot ma zasadność, a inny, że nie ma. Ja twierdzę, że zarobiłem 90 mld dla państwa polskiego i stworzyłem największy koncern w Europie Środkowej. Spółkę ocenia się poprzez wyniki, a te były rekordowe - stwierdził Obajtek.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Daniel Obajtek o limicie na karcie służbowej Orlenu. "Miałem to w kontrakcie"
WIDEO

Daniel Obajtek o limicie na karcie służbowej Orlenu. "Miałem to w kontrakcie"

„Wydatki byłego prezesa Daniela Obajtka obejmowały m.in. usługi protetyczne oraz medycyny estetycznej, "co do których istnieje uzasadnione podejrzenie, że nie były objęte ustalonym pakietem menadżerskim i nie powinny zostać uregulowane przy użyciu służbowej karty płatniczej" - wynika z komunikatu Orlenu po przeprowadzony w spółce audycie. Czy to uczciwe? - To bzdura i kłamstwo. Wszyscy menadżerowie spółki mieli pakiet medyczny, bo tak jest w dużych korporacjach. Jak każdy z członków zarządu miałem usługi stomatologiczne, żadnych usług z zakresu medycyny estetycznej nie było. Do 20 tys. zł rocznie każdy z zarządu miał pakiet i tak było za każdego zarządu, nie tylko naszego - tłumaczył w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce Daniel Obajtek, były prezes Orlenu. - W ramach kontraktu miałem ten pakiet medyczny. I płaciłem za usługi stomatologiczne kartą służbową do limitu. Uważam, że to jest uczciwe, bo miałem to w kontrakcie. Nie ma tu żadnego przestępstwa. Tak działają menadżerowie w dużych polskich spółkach, nie ma w tym nic dziwnego. Tak się składa, że zarządzaliśmy jedną z największych spółek w Europie i to jest inna odpowiedzialność. Rocznie płacę na służbę zdrowia ze składek 40 tys. zł. Nie obciążałem służby zdrowia. To jest istotny argument i proszę nie robić z tego wielkiego szumu - dodał. Zarabiając 9 mln zł, płacił pan za usługi stomatologiczne kartą służbową? - dopytywał Łukasz Kijek. - Niech pan sobie daruje tą kartę. Jeśli mam podpisaną umowę ze spółką, to muszę płacić pieniędzmi spółki. Niech pan z tego nie robi czegoś nienormalnego. Jeśli płaciłbym swoimi, to nie miałbym podpisanej umowy ze spółką - odparł Obajtek.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek