daniel obajtek (strona 3 z 28)

Tajemnica "cudu na Orlenie". Obajtek: była awaria za awarią
WIDEO

Tajemnica "cudu na Orlenie". Obajtek: była awaria za awarią

„Jedno z kluczowych postępowań karnych prowadzone jest w związku z podejrzeniem niezasadnego zaniżania hurtowych i detalicznych cen paliw w stosunku do cen rynkowych oraz bezprawnego uwolnienia zapasów strategicznych" - informował niedawno koncern. Przypomnijmy: "Awaria dystrybutora" - taki komunikat pojawił się na stacjach Orlenu jesienią 2023 r. Tajemnicą poliszynela było, że nie chodzi o żadną awarię, a brak paliwa, który staje się coraz bardziej dotkliwy. Orlen informuje, że w tamtym czasie uruchomiono strategiczne rezerwy. Co dziś mówi o "cudzie na Orlenie"? - Chcąc uruchomić strategiczne rezerwy, muszą być pewne przesłanki, a w tym czasie były przesłanki, bo utraciliśmy produkcję diesla w 70 proc. Były potężne awarie i nie mogliśmy tego ogłaszać, bo powstałaby ogromna panika na rynku - powiedział w programie „Tłit” Daniel Obajtek, były prezes Orlenu. - Musieliśmy złożyć dziesiątki dokumentów do resortu środowiska, bo to ministerstwo decyduje o uruchomieniu rezerw. Była awaria za awarią, to była nadzwyczajna sytuacja. Ceny nie były zaniżane, prowadziliśmy normalną politykę. Zarabialiśmy. Trzeba podejmować decyzje, gdy jest pani na rynku. Menadżerów ocenia się po wynikach. Żeby uruchomić rezerwy, trzeba mieć stan wyższej konieczności. Nikt takiej decyzji nie wydaje bez uzasadnienia. Tak wygląda powaga tego audytu – stwierdził europoseł.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Skutki fuzji Orlenu z Lotosem. Poseł mówi o inwigilacji. Jest odpowiedź Obajtka
WIDEO

Skutki fuzji Orlenu z Lotosem. Poseł mówi o inwigilacji. Jest odpowiedź Obajtka

W marcu na konferencji prasowej premier Donald Tusk ujawnił, że były prezes Orlenu Daniel Obajtek wynajął prywatną firmę detektywistyczną, która miała inwigilować ówczesnych polityków opozycji oraz otoczenie Jacka Sasina i kierownictwo MAP. W programie "Tłit" WP poseł PSL-u Marek Biernacki mówił również, że dotarły do niego informację, że on sam był sprawdzany. Zwrócił również uwagę na to, że oficerowie służb specjalnych występowały przeciwko tej fuzji. Podkreślił, że tę sprawę trzeba będzie dokładnie zbadać. - Nie ukrywam, że obawiam się tego, że jak się skończy wojna w Ukrainie, kiedyś znowu Rosja wejdzie w obieg międzynarodowy, to okaże się, że w ostateczności właścicielami tych firm będą Rosjanie - powiedział gość programu. Co na to Daniel Obajtek? - Fuzja była prowadzona pod nadzorem służb, to jest bzdura – powiedział były prezes Orlenu w programie „Tłit”. - Żadnego polityka nie inwigilowałem, nikomu nie kazałem żadnego polityka sprawdzać. Dlaczego nie ma komisji ds. fuzji Orlenu i Lotosu? Ja chętnie przyjdę, tylko niech zarezerwują cztery dni na mnie. Ja wytłumaczę. Buty by im spadły, taką mam wiedzę. Ale musieliby przesłuchać Ursulę von der Leyen i setki, jak nie tysiące ludzi - dodał Obajtek. - Czy zrzeknie się pan immunitetu, gdy prokuratura postawi panu zarzuty? - zapytał Łukasz Kijek. - Jako świadek chodzę do prokuratury. Ja nie będę kreować rzeczywistości. Nie będę wróżył z fusów, bo jestem poważnym człowiekiem. Jak prokuratura będzie miała zarzuty, to ja się wtedy wypowiem. Dla mnie to jest państwo bezprawia - stwierdził na koniec Obajtek.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek