donald trump (strona 81 z 106)

Festiwal obietnic Trumpa. Oto jaki może być skutek
WIDEO

Festiwal obietnic Trumpa. Oto jaki może być skutek

Czy wygrana Donalda Trumpa oznacza, że wracamy do wielkiego problemu na świecie - czyli wysokiej inflacji? Lider Republikanów składał wiele obietnic w kampanii, planuje także wpompować dużo pieniędzy w spółki i w gospodarkę, bo chce by był to "złoty wiek dla gospodarki". - To wszystko zależy od tego, co zrobi dla polityki handlowej - ocenił w programie "Newsroom" WP Piotr Bujak, analityk PKO BP. - Jeśli szybko przejdzie do realizacji swoich zapowiedzi w kwestii polityki handlowej, tych agresywnych, mówię o cłach, to patrząc na szacunki, może to podnieść inflację w USA o 1 do 2 proc. To dużo z punktu widzenia amerykańskiego banku centralnego. Z kolei wyższe stopy w USA mogą sprawić, że obniżki stóp u nas, które są zapowiadane w przyszłym roku, nie będą tak duże - ocenia ekspert. - Inflacja zwykle nie jest jednocykliczna. Jesteśmy teraz w dołku cyklu inflacyjnego i inflacja może znacząco wstrzelić. Ropa znacząco staniała, ceny były sztucznie utrzymywane przez administrację demokratyczną. W mojej ocenie ropa może drożeć. Kolejna rzecz to kwestia zadłużenia USA. Stopy procentowe obligacji są na poziomie 4,50 proc. Ja sobie złożymy tę rentowność i poziom zadłużenia w stosunku to PKB, to wychodzi nam duży problem. Liczba ta jest pewnie wyższa niż wydatki na obronność, czy na obsługę zadłużenia. Nie ma przestrzeni na wzrost rentowności. Co więcej, FED jest w stanie sterować tym rynkiem. Jest zapowiedź sprzedaży obligacji. FED nie ma zatem wielkiego pola manewru. Dużo ważniejsze od stóp jest zarządzanie bilansem. Jeśli będzie się źle działo w gospodarce, FED ma miejsce na podkupowanie obligacji, czyli takie dolanie oliwy do ognia - prognozuje dr Adam Drozdowski z Invalue.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Wielka szansa dla Polski. Ekspert nie ma wątpliwości: możemy być największym beneficjentem
WIDEO

Wielka szansa dla Polski. Ekspert nie ma wątpliwości: możemy być największym beneficjentem

Jak zwycięstwo Donalda Trumpa wpłynie na gospodarkę Polski i krajów UE? Europa nie była gotowa na jego powrót do Białego Domu, co było widać chociażby w relacjach dyplomatycznych na poziomie Komisji Europejskiej. Czy nadchodzi jakaś ważna zmiana? - Niekoniecznie - powiedział w programie "Newsroom" WP Piotr Bujak, analityk PKO BP. - Szczególnie jeśli pominiemy ten kanał rynków finansowych. Słabszy złoty może pomóc gospodarce, zwłaszcza sektorowi eksportowemu, który jest w tej chwili w czarnej dziurze, z różnych powodów. Mocny złoty dotychczas nie pomagał. Generalnie te zmiany na rynku finansowym mogą być od strony gospodarki korzystne. Wzrost ryzyka geopolitycznego nie wpłynie trwale na rynek. Natomiast wraz ze zwycięstwem Trumpa rośnie ryzyko, że ukraińska gospodarka będzie jeszcze przez długi czas w dużej niepewności. A to z kolei oznacza, że w regionie Polska nie będzie miała większej konkurencji. Chiny wpadają także z globalnych łańcuchów produkcyjnych. W związku z tym przed Polską duża szansa, możemy być największym beneficjentem przebudowy globalnego łańcuchów produkcyjnych. Szczególnie wobec wygranej Trumpa. On pozytywnie patrzy na nasz kraj i może dojść do paradoksalnie dobrego efektu dla polskiej gospodarki, choć nie ma co tego przeceniać. Z kolei cła amerykańskie uderzą w Europę, a Polska, z uwagi na wymianę z Niemcami, może także oberwać - ocenia ekspert. - Myślę, że Europa musi przemyśleć swój kurs gospodarczy. Przed wybuchem wojny "karmiła się" tanią ropą z Rosji, tanią energią i obronnością zapewnianą przez USA - podkreślił dr Adam Drozdowski z Invalue. - Jak się żeruje na innym organizmie, to można się rozwijać. Od rozpoczęcia wojny wiele się jednak zmieniło i Europa musi zacząć stawać na własne nogi. To dobrze, bo trzeba się restrukturyzować, a nie ciągle polegać na tym, co było wcześniej, tym bardziej, że geopolityka bardzo się zmieniła. Każda zmiana jest bolesna, ale potem przychodzą lepsze czasy - dodaje gość Wirtualnej Polski.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Mocna reakcja rynków. Eksperci mówią, co czeka polską walutę
WIDEO

Mocna reakcja rynków. Eksperci mówią, co czeka polską walutę

W reakcji na spodziewane zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich dolar drożeje, a złoty się osłabia. Jak rozstrzygnięcie w USA może wpłynąć na polską walutę? - Z taką samą sytuacją mieliśmy do czynienia 8 lat temu, gdy Trump wygrywał po raz pierwszy - przypomniał w programie "Newsroom" WP dr Adam Drozdowski z Invalue. - Złotówka wtedy także traciła, ale był to krótkotrwały efekt. Dolar bardzo się umacnia, złotówka dostaje rykoszetem - dodał. - Wielkiej reakcji polskiej waluty na wynik wyborów nie będzie - prognozuje Piotr Bujak, analityk PKO BP. - Zwróćmy uwagę, że rynki w ostatnich dniach już wyceniały zwycięstwo Trumpa. Myślę, że teraz będziemy mieli do czynienia nawet z korektą. O ile kolejne wypowiedzi Trumpa nie będą bardziej radykalne niż te dotychczasowe. To już widać w notowaniach euro. Przed wyborami mieliśmy do czynienia z dużą niepewnością co do tego, kto zwycięży, a to negatywnie wpływało na rynek. Ta premia za ryzyko znika i teraz czekamy na pierwsze konkretne wypowiedzi i obietnice ze strony Trumpa, to nada rytm rynkom - dodał ekspert. - Dziś Donald Trump jest już dobrze wszystkim znany, dzięki poprzedniej prezydenturze. Uważam, że listopad i grudzień mogą być bardzo dobre dla amerykańskiej giełdy, zyskują małe i średnie firmy i możemy mieć do czynienia ze zmianą liderów na Wall Street - ocenia Drozdowski. - To co zapowiada Donald Trump jest korzystne i dla wielkich korporacji i dla mniejszych firm - dodaje Bujak. - Duże firmy mogą być spokojne o to, że nie zostaną dodatkowo opodatkowane, a małe mogą skorzystać na wojnie handlowej, która grozi nam z uwagi na wprowadzenie ceł, które zapowiadał Trump.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek