Tego jeszcze nie było. "Ryzykowna" lista gości na inauguracji Trumpa

Przywódcy państw, liderzy prawicowych partii i ruchów oraz wysocy rangą dyplomaci przyjadą 20 stycznia do Waszyngtonu na zaprzysiężenie Donalda Trumpa. Będzie to pierwsza taka inauguracja prezydentury w historii Stanów Zjednoczonych.

PHOENIX, ARIZONA - DECEMBER 22: U.S. President-elect Donald Trump speaks during Turning Point USA's AmericaFest at the Phoenix Convention Center on December 22, 2024 in Phoenix, Arizona. The annual four day conference geared toward energizing and connecting conservative youth hosts some of the country's leading conservative politicians and activists. (Photo by Rebecca Noble/Getty Images)Prezydent-elekt Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Rebecca Noble

Lista gości na zaprzysiężeniu Donalda Trumpa nie jest jeszcze sfinalizowana, ale już wiadomo, że uroczystości będą wyglądać inaczej niż wszystkie poprzednie.

Do tej pory grupa zagranicznych dygnitarzy biorących udział w tym wydarzeniu ograniczała się zwykle do dyplomatów, tym razem obecna może być cała plejada zagranicznych przywódców — od szefów państw i rządów, przez przewodniczących partii po ministrów spraw zagranicznych. Stawić ma się m.in. były premier Mateusz Morawiecki.

Światowi przywódcy na zaprzysiężeniu Trumpa

Jak dotąd, udział potwierdził prezydent Argentyny Javier Milei, którego Trump nazywa "ulubionym prezydentem", a także ustępująca prezydentka Gruzji Salome Zurabiszwili, która nadal uważa się za pełniącą urząd głowy państwa. Lista zaproszonych jest jednak znacznie dłuższa i obejmuje kilkunastu przywódców, spośród których wielu nie wykluczyło przybycia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Potentat rynku makaronów wskazuje duży problem polskiego rolnictwa. Zenon Daniłowski w Biznes Klasie

Trump o gościach na inauguracji: lubię trochę ryzyka

Wśród zaproszonych dominują liderzy ideologicznie zbliżeni do Trumpa. To m.in. premierka Włoch Giorgia Meloni (która powiedziała, że postara pojawić się na inauguracji), premier Węgier Viktor Orban czy prezydent Salwadoru Nayib Bukele. Lista zaproszonych obejmuje jednak nie tylko przyjaciół.

Poza urzędującymi przedstawicielami władz państwowych, do USA przyleci też wielu głównie prawicowych polityków utrzymujących dobre stosunki z nowym amerykańskim prezydentem. W tym gronie są m.in. były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, nazywany "Trumpem tropików" i lider brytyjskiej skrajnej prawicy Nigel Farage. Jako szef partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) przybyć ma również były premier RP Mateusz Morawiecki.

Trump osobiście zaprosił przywódcę Chin Xi Jinpinga i choć nie przybędzie on do Waszyngtonu, to ChRL wyśle urzędników wysokiego szczebla.

Jak wyjaśnił zespół Trumpa, celem nowej ekipy jest "stworzenie dialogu z przywódcami krajów, które są nie tylko sojusznikami USA, ale też przeciwnikami i rywalami". Sam Trump tłumaczył, że zerwanie z tradycją "może i jest ryzykowne", lecz "lubi podejmować trochę ryzyka".

Oprócz Chin na podobnie wysokim szczeblu reprezentowane będą inne ważne kraje Azji - Indie i Japonia, które wyślą swoich szefów dyplomacji.

Według tabloidu "New York Post", o zaproszenie gorączkowo zabiegać ma znacznie większy krąg zagranicznych dygnitarzy, którzy liczą, że będą mili okazję do realizacji swoich interesów podczas imprez i balów towarzyszących inauguracji. Wśród nich ma być m.in. prezydent Nigerii Bola Tinubu oraz przywódcy mniejszych państw, takich jak Chile, Peru czy Mozambik. W przypadku większości z nich starania te nie zakończą się jednak sukcesem.

"Mówię moim klientom prawdę: nie będziecie mogli pojechać. Jeśli jesteście Kostaryką, nie ma szans, żebyście zostali zaproszeni na tę inaugurację. Jaka jest tu wartość dodana? Nie sprowadzacie biznesu ani dużych firm ze swojego kraju" - powiedział dziennikowi jeden z lobbystów działających w interesie obcych państw.

Ukraiński prezydent bez zaproszenia

Według gazety w tym gronie jest też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Pytany o zaproszenie dla niego, Trump powiedział podczas konferencji prasowej na początku stycznia, że nie nie zostało wystosowane. Dodał jednak, że "z chęcią by go przyjął", gdyby prezydent Ukrainy chciał przylecieć. Zełenski powiedział w jednym z amerykańskich podcastów, że chciałby udać się do Waszyngtonu, lecz mógłby opuścić kraj w czasie wojny tylko na osobiste zaproszenie od Trumpa.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa