Polskie drewno sprzedaje się na pniu. Pojawiają się zarzuty, że wyjeżdża za granicę. Czy słuszne?
Niemcy wykupują drewno i piece, Węgrzy wprowadzają zakaz eksportu drewna opałowego. Strach przed surową zimą udzielił się również Polakom, którzy widząc drastyczny wzrost cen węgla importowanego i brak dostępności tańszego krajowego, ruszyli po drewno na opał do lasów i składów. Popyt jest tak duży, że na bieżąco kupić je trudno, co potęguje plotki, że drewno wyjeżdża za granicę. Resort klimatu wskazuje, że nie można w pełni wstrzymać eksportu, ale nie są to zakupy na masową skalę. Do sprawy odniosły się też Lasy Państwowe.