miks energetyczny

Chaos wokół atomu. Ekspert: zależy im, żeby Polska ugrzęzła
WIDEO

Chaos wokół atomu. Ekspert: zależy im, żeby Polska ugrzęzła

- Widząc reakcję społeczną na samą tylko sugestię, że budowa elektrowni atomowej w Polsce, mogłaby być odsunięta w czasie, jestem spokojny o ten projekt - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu energetyka24.com. - Nagle ze wszystkich stron sporu politycznego napłynęły głosy, że chcemy wejść w atom, że chcemy dalej rozwijać energetykę jądrową, a to jest bardzo budujące. To świadczy o tym, że dojrzeliśmy jako społeczeństwo do realizacji projektów długofalowych, które sprawiają, że jesteśmy bardziej podmiotowi w polityce gospodarczej, międzynarodowej. Dzięki elektrowni jądrowej możemy sobie zapewnić niezależność i społeczeństwo widzi, jak bardzo jest to nam potrzebne. Dojrzeliśmy do tego, by ambitnie podchodzić do takich tematów, by rozwijać transformację energetyczną. I mam nadzieję, że projekt jądrowy dowieziemy z sukcesem. Myślę, że jest wiele państw, którym zależy na tym, by Polska ugrzęzła na jakimś etapie transformacji energetycznej, bo to jest walka o naszą konkurencyjność gospodarczą. Szybkie przeprowadzenie tej transformacji liczy się w walce o tę konkurencyjność, o to żeby Polska była atrakcyjnym miejscem do lokowania inwestycji, rozwijania firm, zakładów produkcyjnych. To też jest ważne z punktu widzenia rozwoju naszego kraju, poprawy jakości życia. Dlatego myślę, że jest wielu konkurentów w regionie, którzy z niechęcią patrzą na to, że Polacy się wreszcie obudzili i dokonują zmian w sektorze energetycznym. Wielu pewnie zależy na tym, by Polska na tym projekcie jądrowym wykoleiła się. Mam nadzieję, że to się nie wydarzy, że ten opór wewnętrzny i zewnętrzny uda się przezwyciężyć i damy radę zdekarbonizować nasz miks energetyczny - dodał ekspert.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Wiatrak 300 m od domu? Ekspertka przedstawiła zadziwiające wyniki badań
WIDEO

Wiatrak 300 m od domu? Ekspertka przedstawiła zadziwiające wyniki badań

- Inwestycje w OZE będą obniżać ceny energii w Polsce w długim okresie - powiedziała w programie "Newsroom" WP Alicja Jankowska z energetyka24.com. - Energia zielona tanieje i będzie tanieć. Natomiast coraz droższa będzie energia z węgla ze względu na rosnące ceny uprawnień do emisji gazów cieplarnianych. W projekcie dotyczącym wiatraków będą zmiany, bo ona w dużym stopniu blokuje rozwój energetyki wiatrowej, a bardzo jej potrzebujemy w miksie energetycznym. Wokół tej ustawy powstało kilka mitów i kontrowersji wynikających z nieprzemyślanych zapisów i po prostu błędów. Najwięcej obaw budzi odległość turbin wiatrowych od zabudowań. Obecne przepisy mówią o minimalnej odległości, która jest wyliczana jako dziesięciokrotność wysokości turbiny wraz z łopatą. To są bardzo restrykcyjne przepisy na tle całej UE. Biorąc pod uwagę wysokość turbiny, która mierzy 1500-2000 m, mówimy o odległości 1,5-2 km od zabudowań. To wyłącza duży obszar Polski z inwestycji w zieloną energię. W projekcie zaproponowano odległość 300 m od zabudowań mieszkalnych dla wiatraków cichych. Te 300 m to odległość dość liberalna, biorąc pod uwagę to, co obowiązuje w innych krajach europejskich. To jak wiatraki wpływają na ludzi, faktycznie zależy od odległości, w której się znajdują. Jednak hałas, który nawet w odległości 300 m generuje turbina, nie jest szkodliwy dla człowieka. Badania wykazały, że już samo negatywne nastawienie do turbin powoduje dolegliwości zdrowotne. To jest porównywane do wdrażania sieci 5G. Są opinie, że krowy, które pasą się niedaleko masztów 5G, dają mniej mleka. Ale to nigdy nie zostało udowodnione - podkreśla ekspertka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rząd PiS skończy walkę z wiatrakami? "Nagle premier pokochał energetykę odnawialną"'
WIDEO

Rząd PiS skończy walkę z wiatrakami? "Nagle premier pokochał energetykę odnawialną"'

- Jestem zwolennikiem odnawialnych źródeł energii – powiedział premier Mateusz Morawiecki i zapowiedział nowelizację ustawy wiatrakowej. Skąd ta zmiana? - Myślę, że premier nigdy nie był przeciwnikiem energetyki odnawialnej, ale nie miał w swoim obozie politycznym wystarczającego poparcia, by forsować rozwiązania korzystne dla tego sektora - powiedziała w programie "Newsroom" WP Justyna Piszczatowska, redaktor naczelna Green-News.pl. - Natomiast faktycznie można dostać zawrotu głowy, jak się słucha ostatnich wypowiedzi, świadczących o tym, jak bardzo rząd nagle pokochał energetykę wiatrową. Słyszymy o bezpieczeństwie energetycznym, ale chodzi przecież o jeden z kamieni milowych. Warto przypomnieć, że rząd PiS wprowadził przepisy, które wykluczyły rozwój nowych projektów energetyki odnawialnej. Rząd deklarował, że ten rozwój trzeba spowolnić, bo jest potrzeba stabilizowania cen energii i zapewnienia bezpiecznych dostaw. Przypomnijmy, że chodzi o odległość wiatraków od zabudowań, która nie może być mniejsza niż 10-krotność wysokości wiatraka, co w praktyce oznacza 2 km. Przy rozproszonej zabudowie, która jest w Polsce, takie tereny trudno znaleźć. A gminy coraz częściej chcą sięgać po pieniądze, które daje energetyka wiatrowa, bo to są wpływy do budżetów samorządów. Przy sprzyjających warunkach pogodowych jesteśmy w stanie czerpać ok. połowę energii z odnawialnych źródeł i nie spalamy tyle węgla. Energia z wiatru daje dużą niezależność, bo pozwala ograniczać zużycie surowców. Możemy w skali roku oszczędzić miliony ton węgla, który sprowadzamy z różnych stron świata.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga