Energetyczny alarm w Niemczech. Minister wzywa do przyspieszenia

Niemiecki minister środowiska Carsten Schneider apeluje o szybszy rozwój odnawialnych źródeł energii. Według danych urzędowych redukcja emisji w Niemczech niemal wyhamowała, a kraj nadal nie realizuje celów klimatycznych - podaje Bloomberg.

Carsten Schneider, niemiecki minister środowiskaCarsten Schneider, niemiecki minister środowiska
Źródło zdjęć: © Getty Imges | Bloomberg, Christian Marquardt
Karolina Wysota

Niemcy powinny zdecydowanie przyspieszyć rozwój odnawialnych źródeł energii, aby zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne i ograniczyć zależność od paliw kopalnych – zaapelował minister środowiska Carsten Schneider. Jak relacjonuje Bloomberg, polityk podkreślił to w wystąpieniu przygotowanym na sobotnią konferencję w Berlinie.

- Korzyści dla klimatu zwiększają również nasze bezpieczeństwo i siłę gospodarczą – powiedział Schneider. Jak zaznaczył, każda dodatkowa kilowatogodzina energii wytworzonej ze źródeł odnawialnych oznacza mniejsze uzależnienie kraju od importu ropy i gazu, a tym samym większą stabilność dostaw energii.

Transformacja energetyczna zwalnia

Apel pojawia się w momencie, gdy tempo redukcji emisji gazów cieplarnianych w Niemczech wyraźnie spowolniło. Z danych Federalnej Agencji Ochrony Środowiska wynika, że w ubiegłym roku emisje spadły jedynie o 0,1 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem – podaje Bloomberg.

Tak niewielka poprawa oznacza, że Niemcy ponownie nie osiągnęły celów wyznaczonych w ustawie o ochronie klimatu. Największe problemy dotyczą sektora transportu oraz tzw. emisji resztkowych, czyli takich gazów cieplarnianych, które pozostają w atmosferze po wyczerpaniu możliwości ich ograniczenia lub usunięcia.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Minister wskazał wprawdzie na rosnącą akceptację nowych technologii, takich jak samochody elektryczne czy pompy ciepła, jednak - jak podkreślił - tempo zmian pozostaje niewystarczające. - Postęp jest zbyt powolny - ocenił Schneider, cytowany przez Bloomberga.

Dane pokazują również, że spadek emisji w energochłonnym przemyśle był w dużej mierze efektem spowolnienia gospodarczego w Niemczech. Jednocześnie emisje w innych sektorach - zwłaszcza w transporcie i budownictwie - wzrosły.

Według Bloomberga dodatkowym sygnałem ostrzegawczym dla Berlina stała się wojna w Iranie. Konflikt ponownie uwidocznił, jak silnie gospodarka Niemiec - uznawana za przemysłowy rdzeń Europy - pozostaje uzależniona od globalnych rynków ropy naftowej i gazu, szczególnie w okresach gwałtownych wzrostów cen energii.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie