Zaczynał od pracy na budowie w Niemczech. Dziś prowadzi firmę wartą miliardy
Dariusz Grzeszczak, współzałożyciel Erbudu, jednej z największych firm budowlanych w Polsce, tłumaczy w "Biznes Klasie" Łukasza Kijka, jak razem z 58-letnim wtedy ojcem założył z małego biura firmę, która dziś generuje trzy miliardy złotych rocznie. Wczesny sukces zawdzięczają rynkowi niemieckiemu, gdzie w latach 90. rentowność kontraktów sięgała 40 procent netto, oraz strategii omijania oczywistych segmentów jak drogi czy mieszkania na rzecz serwisu przemysłowego i budownictwa modułowego z drewna. W Niemczech Erbud przejął dwie spółki osiągające marże rzędu 10 procent — wynik, o jakim, jego zdaniem, w polskim budownictwie można często tylko pomarzyć, bo krajowe przetargi wygrywa niemal zawsze najniższa cena. Grzeszczak przekonuje, że to właśnie dlatego, mimo wielkiego boomu inwestycyjnego po wejściu Polski do UE, nad Wisłą nie udało się zbudować globalnej firmy budowlanej.
Ł. Kijek