Morawiecki mówi, że rząd nie troszczy się o Polaków jeżdżących Bentleyami. Co innego wynika z propozycji jego resortu
Mateusz Morawiecki oznajmił, że obecny rząd jako pierwszy "troszczy się o zwykłych zjadaczy chleba, a nie tych jeżdżących luksusowymi samochodami, takimi jak Bentley, Porsche czy inne Maserati". Zapewne miała być to barwna metafora, ale wyszło dość niezręcznie, bo to właśnie PiS przeprowadza rewolucję w naliczaniu akcyzy, na której najbardziej zyskają nabywcy - kosztujących setki tysięcy złotych - luksusowych aut.