W Polsce brakuje rąk do pracy. Nie tylko Ukraińcy, ale Grecy i Hiszpanie mogliby nas ratować
120 tys. etatów – tylu pracowników dziś w Polsce brakuje, a będzie jeszcze gorzej. Pracodawcy muszą się ratować ściąganiem ludzi z zagranicy. Najczęściej nasz rynek pracy zasilają Ukraińcy, ale pora, żeby pomyśleć też o pracownikach z innych krajów Unii Europejskiej, gdzie bezrobocie jest znacznie wyższe niż w Polsce.