Na imprezie w domu Krzysztofa Olewnika w przeddzień jego porwania była jeszcze jedna osoba, której nie udało się zidentyfikować. Tak zeznał przed komisją śledczą badającą okoliczności śmierci płockiego biznesmena Waldemar Orzechowski. To były policjant, a także były szef agencji, która ochraniała wszystkie obiekty Włodzimierza Olewnika, ojca porwanego.