Kandydat na prezydenta Warszawy Czesław Bielecki uważa, że miasto powinno zapewnić kupcom stabilizację, która umożliwi rozwój handlu. W jego ocenie, obecnie handel w stolicy jest marginalizowany, bo nie są rozwiązane kwestie własności. Kupcy nie mają podpisanych wieloletnich umów na handel i nie mogą dysponować terenem na którym handlująnie mozna inwestowac i sklepy jezli nie ma gwarancji dzierżawy, własności lub wieloletniego użytkowania. "To kupcy i przedsiębiorcy są od tyego żeby robic interesy a miasto ma byc tylko relulatorem" - przekonywał kandydat.