wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Fundusze unijne: Miliardy złotych na rozwój Dolnego Śląska

Fundusze unijne: Miliardy złotych na rozwój Dolnego Śląska

Fot. Karol Jagoda/CC/Wikipedia

Samorząd województwa dolnośląskiego przyjął niedawno dokument o nazwie Strategia Rozwoju Województwa Dolnośląskiego do roku 2020. Na rozwój regionu ma być przeznaczone około 40 mld zł.

Metropolie, ale też i tereny zagrożone stagnacją, to Obszary Strategicznej Interwencji (OSI). Lista liczy kilkanaście pozycji, lecz władze województwa dolnośląskiego zakładają, że pojawią się jeszcze nowe zadania. Na rozwój regionu do 2020 r. chcą wydać około 40 mld zł.

Marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski powiedział, że podstawy polityki rozwoju prowadzonej przez samorząd województwa określa przyjęta niedawno Strategia Rozwoju Województwa Dolnośląskiego do roku 2020.

Jak dodał, w tym dokumencie określono tzw. Obszary Integracji i Obszary Interwencji, czyli miejsca występowania na Dolnym Śląsku "szczególnych dla danych lokalizacji zjawisk, procesów i barier".

- Właśnie te miejsca pozwoliły na wyznaczenie Obszarów Strategicznej Interwencji, które pozwolą realizować wspólne działania i inicjatywy samorządów. Stawiamy na zrównoważony rozwój. Korzystając z funduszy europejskich, będziemy starać się wspierać region równomiernie, tak aby wykorzystywać wszystkie dostępne potencjały i podnosić jakość życia mieszkańców Dolnego Śląska - podkreślił Przybylski.

Ze strategii wynika, że zamieszkały przez ponad 1,2 mln osób Wrocławski Obszar Metropolitarny, obejmujący Wrocław i 9 okolicznych powiatów, jest największy w ramach OSI. Kolejne to Aglomeracja Wałbrzyska, Jeleniogórska oraz Legnicko-Głogowski Okręg Przemysłowy.

Wśród obszarów peryferyjnych wymieniono m.in. Kotlinę Kłodzką, Ziemię Dzierżoniowską, Dolinę Baryczy i Wzgórza Trzebnickie czy niewielki, ale zdegradowany przez przemysł Worek Turoszowski.

Jak zapisano w dokumencie, każdy z OSI wymaga zróżnicowanego sposobu interwencji, ponieważ zagrożone bezrobociem, stagnacją i brakiem infrastruktury są tereny peryferyjne. Natomiast aglomeracje liczą na podniesienie konkurencyjności, stawiają na innowacyjność, badania i nowe technologie.

Dyrektor biura zarządzania funduszami europejskimi we wrocławskim magistracie Tomasz Sołowiej powiedział, że Wrocław jest naturalną lokomotywą regionu, dlatego Wrocławski Obszar Funkcjonalny w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w latach 2014-2020 chce wydać ponad 300 mln euro.

- Priorytet w ramach tych inwestycji uzyskały takie dziedziny jak: gospodarka wodno-kanalizacyjna, komunikacja i transport, edukacja oraz rewitalizacja - dodał Sołowiej.

Jak powiedział rzecznik jeleniogórskiego magistratu Cezary Wiklik, dla tego subregionu priorytetem jest infrastruktura drogowa oraz transport publiczny.

- Co z tego, że z Wrocławia do Warszawy jedzie się już krócej, niż pięć godzin, skoro z Jeleniej Góry do Wrocławia wciąż potrzeba na to prawie dwóch godzin? - podkreślił rzecznik.

Według niego dla rozwoju ruchu turystycznego istotne byłoby uruchomienie aglomeracyjnego tramwaju pomiędzy karkonoskimi kurortami.

Jak powiedział dr Łukasz Olipra z wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego, władze regionu stają przed podstawowym dylematem polityki gospodarczej, który występuje na każdym szczeblu - regionalnym, krajowym i unijnym: czy wspierać konkurencyjność, czy zmniejszanie dysproporcji w poziomach rozwoju różnych obszarów województwa dolnośląskiego.

- Sprowadza się to do pytania: gdzie zainwestować tysiąc euro ze środków publicznych? Czy we Wrocławiu, gdzie prawdopodobnie przyniesie to wyższy zysk, czy raczej w którymś z obszarów problemowych, gdzie zysk być może będzie mniejszy, ale inwestycje te mogą być jedyną w danym momencie szansą na podniesienie poziomu rozwoju społeczno-gospodarczego tego obszaru - mówił Olipra.

Zaznaczył, że Dolny Śląsk zajmuje drugie po Mazowszu miejsce w Polsce pod względem poziomu PKB per capita.

- Jednak kiedy porównamy za pomocą tego samego miernika poziom rozwoju poszczególnych podregionów okaże się, że nasz region jest silnie zróżnicowany wewnętrznie. Dominują oczywiście miasto Wrocław oraz podregion legnicko-głogowski z PKB per capita na poziomie ok. 150 proc. średniej krajowej. Natomiast poziom rozwoju podregionów wałbrzyskiego i jeleniogórskiego wynosi ok. 80 proc. i porównywalny jest z poziomem rozwoju wschodnich regionów Polski, które uznaje się za problemowe - wyjaśnił naukowiec.

Zdaniem dr Olipry, wyniki badań dla polskich regionów pokazują, że w Polsce nie sprawdza się założenie, że rozwój metropolii będzie oddziaływał na pozostałe obszary regionu i stymulował ich rozwój, a tzw. centrum z porównaniu z peryferiami nadal ma przewagę, ponieważ w większości przypadków zanotowano polaryzację.

- W chwili obecnej wydaje się, że pozycja konkurencyjna Wrocławia zarówno w Polsce, jak i Europie jest już tak mocna, że po ukończeniu podstawowych i mocno spóźnionych inwestycji, jak np. budowa obwodnicy autostradowej, większą uwagę należałoby skierować w stronę obszarów problemowych na Dolnym Śląsku - powiedział ekspert.

Ekonomista zaznaczył, że chodzi przede wszystkim o inwestycje w podstawową infrastrukturę, która z kolei pozwoli realizować przedsięwzięcia rozwijające biznes i kreujące miejsca pracy.

"Gdy rozmawia się z samorządowcami z subregionu wałbrzyskiego to wszyscy podkreślają, że ich głównym problemem jest słaba dostępność komunikacyjna i brak odpowiedniej jakości sieci dróg. Natomiast pracownikom w dotarciu do pracy potrzeba transportu publicznego, z którym, szczególnie na obszarach wiejskich, jest spory problem" - podkreślił ekspert z wrocławskiego UE.

Komisja Europejska zatwierdziła w grudniu 2014 r. Regionalny Program Operacyjny dla Dolnego Śląska na lata 2014-2020 i województwo z UE otrzyma ponad 2,2 mld euro.

Marszałek Przybylski podkreślił, że w tym okresie na Dolnym Śląsku w sumie zostanie wydatkowanych ok. 40 mld zł.

- To będą pieniądze z RPO, z kontraktu terytorialnego oraz innych źródeł. Zdajemy sobie sprawę, że to ostatni okres, w który będziemy mieli tak duże fundusze unijne i chcemy je dobrze wykorzystać - dodał Przybylski.

W nowym RPO najwięcej pieniędzy - 415,5 mln euro - zostanie przeznaczonych na przedsiębiorstwa i innowacje, przede wszystkim na badania, rozwój technologiczny firm i wzmacnianie ich konkurencyjności.

Pond 392 mln euro zaplanowano na produkcję energii ze źródeł odnawialnych, co ma zmniejszyć emisję zanieczyszczeń gospodarczych. Ponad 340 mln euro zostanie wydanych na rozwój infrastruktury transportowej. Z 2,2 mld euro w ramach RPO dla Dolnego Śląska 70 proc. kwoty pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a pozostała część z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Czytaj więcej w Money.pl

inwestycje, administracja, fundusze unijne, dolnośląskie
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Dobry Czas
37.7.26.* 2015-04-27 12:46
Niech Opatrzność Bożą ma w swej opiece Polskę i Polaków, unijne pieniądze są naznaczone ludzką krwią, w dużym stopniu polską.
fox284
98.177.237.* 2015-04-26 16:48
Rzad musi inwestowac w uzdrowiskowe tereny aby Narod mial gdzie wypoczywac po pracy.Jesli nie, to Rodacy beda wywozic kase za granice !
Kazimiera
217.99.156.* 2015-04-26 15:09
Chciałabym się zapytać co z budynkami w Wałbrzychu ulice są w miarę ale dzielnice wygląda jak slamsy płacimy czynsze budynki są powojenne nic nie jest remontowane o starych budynkach zapomnieli proszę miec to na uwadze
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
Zobacz więcej komentarzy (32)