wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Minister zdrowia zdecyduje, co można sprzedać w sklepiku szkolnym

Minister zdrowia zdecyduje, co można sprzedać w sklepiku szkolnym

Fot. PAP/Rafał Guz
Szef resortu zdrowia, będzie zobowiązany do wydania rozporządzenia, w którym określi, jakie środki spożywcze mogą być sprzedawane w sklepikach szkolnych - zdecydowały komisje sejmowe przyjmując sprawozdanie podkomisji do projektu noweli dotyczącej śmieciowego jedzenia.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia autorstwa PSL. Zaproponowano w nim zakaz sprzedaży w sklepikach żywności o takiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, soli i cukru, które spożywane w nadmiarze mogą być przyczyną wielu przewlekłych chorób dieto-zależnych. Chodzi o takie produkty jak np. chipsy, niektóre ciastka i napoje, w tym napoje energetyzujące, jedzenie typu fast food i instant.

Zgodnie z projektem produktów takich nie można byłoby też reklamować, prezentować i promować na terenie szkoły oraz w jej otoczeniu.

W pierwotnej wersji projektu była wyszczególniona lista środków spożywczych. Podkomisja, która pracowała nad projektem noweli zaproponowała, by w miejsce listy w ustawie wpisać upoważnienie dla ministra zdrowia do wydania rozporządzenia, które tę listę będzie zawierać. Posłowie połączonych Komisji: Zdrowia, Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej poparli to rozwiązanie.

Na wniosek podkomisji posłowie rozszerzyli też zakres placówek, w których przepisy będą obowiązywać. Obok wcześniej wymienionych w projekcie przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjów dopisali także szkoły ponadgimnazjalne i tzw. inne formy wychowania przedszkolnego, np. punkty przedszkolne i kluby przedszkolaka.

Zdecydowali także, że rozporządzenie ministra zdrowia obejmie także jedzenie podawane w tych placówkach, m.in. na stołówkach. Zaznaczono przy tym, że tworząc listę środków spożywczych, które będą mogły jeść dzieci uwzględnione muszą być normy żywieniowe oraz ich wartości odżywcze i zdrowotne.

Dodatkowo dyrektor szkoły lub przedszkola w porozumieniu z radą rodziców będzie mógł stworzyć własna listę środków spożywczych dopuszczonych do sprzedaży i spożycia w jego placówce, jeśli oczekiwania ze strony rodziców będą bardziej restrykcyjne niż zawarte w rozporządzeniu ministra zdrowia.

W projekcie pojawiły się też zapisy dotyczące sankcji w przypadku złamania przepisów. Jeżeli kontrola w szkole lub przedszkolu przeprowadzona przez inspekcję sanitarną wykaże, że zostało złamane prawo, na ajenta prowadzącego sklepik lub stołówkę będzie mogła być nałożona kara pieniężna wysokości od tysiąca do pięciu tysięcy złotych. Dyrektor placówki będzie mógł rozwiązać z takim ajentem umowę w trybie natychmiastowym, bez zachowania terminu wypowiedzenia.

Nowelizacja ma wejść w życie z dniem 1 września 2015 r. przy czym daje ona ajentom trzy miesiące na dostosowanie swojej działalności do nowych przepisów.

O konieczności przyspieszenia wprowadzenia regulacji zakazujących sprzedaży w sklepikach szkolnych tzw. jedzenia śmieciowego mówiła w ubiegłym tygodniu w swoim expose premier Ewa Kopacz. Szkoła jest tym miejscem, gdzie nasze dzieci spędzają poza domem najwięcej czasu. Szkoła uczy, ale i kształtuje nawyki, także te żywieniowe - powiedziała wówczas premier.

Czytaj więcej w Money.pl

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
jedenmadry
178.36.208.* 2014-10-24 12:56
chcecie żeby gospodarka sie rozwijała a nie cofała, to ja mam jedną prośbę nie przeszkadzajcie, nie wtrącajcie się, zajmijcie się tylko sobą w tym rządzie, a mi nie regulujcie poprzez takie głupie przepisy. Nawet nie zdajecie sobie sprawy z iloma miejscami pracy jest związana branża sklepików szkolnych.Jakoś dawniej nie było mody na picie wody mineralnej, wszyscy pili słodzonego ptysia albo inną oranżade i nikt przez to nie tył.Zadbajcie o to zeby kazdy dzieciak w szkole zjadł obiad i zeby połowa nie siedziała na zwolnieniu na zajeciach z wf.
2014-10-08 19:23 Tysiącznik na forum
panu ministrowi i ułomnym intelektualnie wyborcom jedynie słusznej partii przypominam, że ekipa PO przyjęła 7 lat temu dokument o nazwie "Narodowy Program Zapobiegania Nadwadze i Otyłości oraz Przewlekłym Chorobom Niezakaźnym poprzez Poprawę Żywienia i Aktywności Fizycznej na lata 2007-2011" - tam szczegółowo były rozpisane wymagania dot. sklepików szkolnych.

co robiliście przez te 7 lata w tym temacie ?
może jakiś resortowy dziennikarzyna o to zapyta ?