Płaca minimalna w Niemczech. Przewoźnicy: koszty wzrosną o 20 proc.

- Każdego dnia kierowcy będzie trzeba zapłacić około 350 zł. Koszty wzrosną o 20 procent - mówią przedstawiciele przewoźników.

Obraz
Źródło zdjęć: © Money.pl/Tomasz Brankiewicz

Koszty działalności firm przewozowych realizujących przewozy na terenie Niemiec po wprowadzeniu w tym kraju nowych przepisów o płacy minimalnej mogą wzrosnąć o 20 proc., a część firm może zbankrutować - mówią przedstawiciele organizacji zrzeszających przewoźników.

Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej; stawka za godzinę, która dotyczy zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro. Według władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce każda firma transportowa, której samochód przejeżdżałby tranzytem przez terytorium Niemiec, musiałaby płacić swoim kierowcom odpowiednio wysokie stawki.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Bolesław Milewski powiedział, że konsekwencją niemieckich przepisów może być wzrost kosztów działalności firm przewozowych, o co najmniej o 20 proc. Jego zdaniem dodatkowo kierowcy będzie trzeba zapłacić około 350 zł za każdy dzień pracy.

_ - Przecież firmy nie są przygotowane i nie mają takich zasobów finansowych. Ze względu na kłopoty związane z embargiem rosyjskim firmy musiały wydać część pieniędzy na utrzymanie taboru, który nie jeździ i nie zarabia, bo przecież trzeba spłacać leasing czy kredyty _ - powiedział Milewski. Dodał, że część firm może zbankrutować z tego powodu.

W ocenie prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka niemieckie przepisy mogą też doprowadzić do zwolnień w firmach przewozowych.

_ - Mamy milion osób zatrudnionych bezpośrednio w transporcie, jeżeli tylko 20 proc. z tych firm padnie, to 200 tys. osób będzie szukało pracy. A to w konsekwencji spowoduje utratę części rynku. Nasze zniknięcie, nie będzie dostrzeżone przez transportowy rynek europejski, bowiem na nasze miejsce czekają przewoźnicy litewscy, rosyjscy, białoruscy, węgierscy _ - podkreślił Buczek.

Maciej Wroński, przewodniczący Organizacji Pracodawców Transport i Logistyka Polska powiedział, że niemieckie przepisy o płacy minimalnej wymagają również spełnienia szeregu wymogów informacyjnych, m.in. takich jak wysyłania do urzędu celnego w Kolonii z odpowiednim wyprzedzeniem informacji w języku niemieckim o tym, w jakich dniach pracownik będzie przebywał na terytorium Niemiec. - _ To praktycznie uniemożliwia realizowanie nagłych zleceń, bo zamiast zajmować się organizacją przewozu będziemy musieli się zajmować wysyłaniem dokumentów _ - powiedział Wroński.

Dodał, że w konsekwencji firmy, żeby móc realizować nagłe zlecenia, będą musiały zatrudnić dodatkowe osoby. - _ A w przypadku większych firm niewykluczone, że trzeba będzie stworzyć całe działy _ - powiedział.

Wroński podkreślił, że przedsiębiorcy podejmujący obecnie decyzje o realizowaniu operacji transportowych przez Niemcy boją się, że niemiecka służba celna zatrzyma ich i zarzuci im niedopełnienie obowiązków informacyjnych, a to jest zagrożone karą do 30 tys. euro.

_ - Boimy się także, że w lutym, kiedy minie już ten pierwszy miesiąc pracy, po którym wypłaca się pensje, niemieckie służby zobaczą, że nie wypłaciliśmy stawki 8,5 euro za godzinę i będą mogły na nas nałożyć karę w wysokości do 500 tys. euro _ - zaznaczył.

Sytuacja polskich przewoźników w związku z niemieckimi przepisami o płacy minimalnej będzie tematem rozmów polskich ministrów w przyszłym tygodniu w Berlinie. Minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak w czwartek ma spotkać się z niemieckim ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem. Dzień później planowane jest spotkanie ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza z jego odpowiedniczką Andreą Nahles.

Niemieckie przepisy pozytywnie oceniają za to polskie organizacje związkowe. Szefowie struktur sektora transportu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, NSZZ _ Solidarność _ i Forum Związków Zawodowych przesłali list do niemieckiej minister pracy i spraw socjalnych Andrei Nahles, wyrażający poparcie dla działań rządu w Berlinie.

Związkowcy zapowiadają, że liderzy polskich central związkowych (_ Solidarność _, FZZ i OPZZ) oraz największej niemieckiej centrali związkowej zrzeszającej transportowców - DGB przygotowują wspólne stanowisko, popierające regulacje dot. stawek dla kierowców w kontekście wprowadzonej w Niemczech stawki minimalnej.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie
Bezrobocie w Polsce. Ministerstwo pracy podało nowe dane
Bezrobocie w Polsce. Ministerstwo pracy podało nowe dane
Ekstradycja byłego szefa RARS. Sąd w Londynie odroczył decyzję
Ekstradycja byłego szefa RARS. Sąd w Londynie odroczył decyzję
"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu
"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu
Pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny
Pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny
Wielki remont w Karkonoszach. Minister: inwestycja nie należy do łatwych
Wielki remont w Karkonoszach. Minister: inwestycja nie należy do łatwych
Waży 5,5 tys. ton i musi wejść pod tory. "Tego w Polsce jeszcze nie było"
Waży 5,5 tys. ton i musi wejść pod tory. "Tego w Polsce jeszcze nie było"
Jakie ceny paliw od wtorku? Jest decyzja
Jakie ceny paliw od wtorku? Jest decyzja
Wysokie ceny paliw u naszych sąsiadów. Będzie radykalny krok
Wysokie ceny paliw u naszych sąsiadów. Będzie radykalny krok
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 13.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 13.04.2026
Dziś po 16:00. Zablokują Ormuz. Twarda deklaracja już przynosi efekt
Dziś po 16:00. Zablokują Ormuz. Twarda deklaracja już przynosi efekt
Polska wołowina w Korei Płd.? Seul składa deklarację
Polska wołowina w Korei Płd.? Seul składa deklarację