"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu

Izrael popiera zapowiedzianą przez Stany Zjednoczone blokadę cieśniny Ormuz - poinformował w poniedziałek premier Izraela Benjamin Netanjahu.

"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu"Oczywiście, że popieramy". Netanjahu zabiera głos ws. Ormuzu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alexi Rosenfeld
Tomasz Sąsiada

Jak podaje portal telewizji Al Jazeera, na nagraniu z posiedzenia rządu, opublikowanym przez biuro izraelskiego premiera, Benjamin Netanjahu stwierdził, że "Iran naruszył zasady, a prezydent Donald Trump zdecydował się wprowadzić morską blokadę" (cieśniny Ormuz). - Oczywiście, że popieramy tę stanowczą decyzję i jesteśmy w stałej koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi - poinformował Netanjahu.

Prezydent Donald Trump ogłosił w niedzielę, że marynarka wojenna USA w trybie natychmiastowym zacznie blokować statki, zamierzające wpłynąć do Cieśniny Ormuz i będzie usuwać umieszczone tam irańskie miny. Dodał, że każdy Irańczyk, który zaatakuje Amerykanów, zostanie "wystrzelony do piekła".


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

"Ze skutkiem natychmiastowym Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, najlepsza na świecie, rozpocznie proces BLOKOWANIA wszystkich statków próbujących wpłynąć do Cieśniny Ormuz lub ją opuścić" - ogłosił Trump we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social. "W pewnym momencie osiągniemy zasadę »WSZYSTKICH WPUSZCZAMY, WSZYSTKICH WYPUSZCZAMY«, ale Iran nie dopuścił do tego, mówiąc jedynie: »Gdzieś tam może być mina«, o której nikt poza nim nie wie" - dodał.

Prezydent USA uznał to za szantaż wobec świata i zadeklarował, że "przywódcy państw, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych Ameryki, nigdy nie dadzą się szantażować". Blokada morska cieśniny Ormuz ma rozpocząć się w poniedziałek o godz. 16.

Fiasko negocjacji z Iranem

W sobotę w stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczęły się rozmowy pokojowe USA i Iranu. Zaczęły się od osobnych spotkań premiera tego kraju Shehbaza Sharifa z delegacjami Iranu i USA. Na czele irańskiej delegacji stał przewodniczący parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf, w składzie byli także m.in. minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi. Z kolei amerykańską delegację tworzyli wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff i zięć prezydenta USA Jared Kushner.

W niedzielę, po 21 godzinach rozmów, J.D. Vance poinformował, że USA nie doszły do porozumienia z Iranem, bo Iran postanowił nie zaakceptować amerykańskich warunków. Vance zaznaczył, że głównym postulatem USA jest to, by Iran wyrzekł się możliwości posiadania broni jądrowej.

- Prostym faktem jest, że musimy zobaczyć stanowcze zobowiązanie, że nie będą dążyć do broni jądrowej i nie będą szukać narzędzi, które umożliwiłyby im szybkie jej uzyskanie. To jest główny cel Stanów Zjednoczonych i to właśnie staraliśmy się osiągnąć poprzez te negocjacje - powiedział wiceprezydent USA. Zaznaczył, że dotąd nie widział po stronie Iranu woli całkowitego wyrzeczenia się ambicji nuklearnych. - Wychodzimy stąd z bardzo prostą propozycją, metodą zrozumienia, że jest to nasza ostateczną i najlepsza ofertą. Zobaczymy, czy Irańczycy ją przyjmą - zakończył.

Brytyjski premier Keir Starmer zapowiedział w poniedziałek w rozmowie z BBC Radio 5 Live, że - niezależnie od presji - Wielka Brytania nie da się wciągnąć w wojnę z Iranem i nie popiera amerykańskiej blokady cieśniny Ormuz.

- Moim zdaniem kluczowe jest to, abyśmy otworzyli cieśninę i to w pełni; i właśnie na tym koncentrujemy wszystkie nasze wysiłki w ostatnim czasie - oznajmił Starmer. Dodał że ma to szczególne znaczenie ze względu na fakt, iż Wielka Brytania posiada trałowce w regionie Bliskiego Wschodu.

Źródło: Al Jazeera, PAP

Wybrane dla Ciebie