Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Smoleńska podkomisja Macierewicza może kosztować rocznie od 1,2 mln do nawet 10 mln zł

Smoleńska podkomisja Macierewicza może kosztować rocznie od 1,2 mln do nawet 10 mln zł

Fot. PAP/Rafał Guz
Koszty działania podkomisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej zaniepokoiły Ministerstwo Finansów. W opiniach do rozporządzenia, które umożliwiło jej powołanie, resort kierowany przez Pawła Szałamachę pytał, czy ta decyzja będzie miała wpływ na finanse publiczne i skąd pochodzić będzie finansowanie. Dotąd pozostały one bez odpowiedzi, ale przecieki są niepokojące. Okazuje się, że koszty jej działalności mogą być kilka razy wyższe niż wszystkich komisji śledczych VI kadencji Sejmu.

Mimo wielokrotnie ponawianej prośby, Ministerstwo Obrony Narodowej nadal nie przesłało nam odpowiedzi na pytania o koszty działania podkomisji. Pierwszy raz do resortu obrony w tej sprawie zwróciliśmy się równo miesiąc temu. Kolejne telefony i maile nie przyniosły jednak żadnego rezultatu. Dopiero 2 marca otrzymaliśmy informację, że nie ustalono jeszcze wysokości wynagrodzeń. "Kwestia uposażeń członków podkomisji jest aktualnie poddana uzgodnieniom w resorcie obrony narodowej" - czytamy w przesłanym komunikacie. Dlatego pozostaje nam próbować oszacować te koszty między innymi w oparciu o dane dotyczące poprzednich komisji albo informacje nieoficjalne.

Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie” krytykowani przez sejmową komisję Macierewicza członkowie zespołu Macieja Laska do spraw katastrofy pod Smoleńskiej dostawali 5 tys. zł miesięcznie. Przypomnijmy, że nowo powołana podkomisja pracować będzie w 21-osobowym składzie. Doradzać jej będzie czterech zagranicznych doradców. Ile zarobią: Michael Baden, Frank Taylor, Glenn Joergenssen i Andriej Iłłarionow? Będą zatrudnieni na stałe przy komisji, czy też otrzymywać będą wynagrodzenie za konkretne ekspertyzy?

Z informacji od jednego z ekspertów, który wielokrotnie współpracował z polskimi sądami jako biegły od zdarzeń lotniczych wynika, że w zależności od stopnia skomplikowania ekspertyzy i jej czasochłonności, koszty oscylują w granicach między 5, a 20 tys. złotych. - Jednak w odniesieniu do tej konkretnej katastrofy mogą być nieporównywalnie większe - mówi proszący o zachowanie anonimowości ekspert.

Zdaniem Pawła Deresza męża Jolanty Szymanek-Deresz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej członkowie podkomisji do spraw zbadania katastrofy smoleńskiej powołanej przez Antoniego Macierewicza mogą liczyć na miesięczne zarobki w przedziale 20-30 tys. zł. - Te informacje mam od człowieka z bliskiego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. Co więcej, ta osoba, jak wielu członków tej partii, jest mocno zaniepokojona tymi kosztami i kwestionuje sensowność powołania podkomisji - mówi portalowi money.pl. Według opinii jego informatora komisja może pracować nawet dwa lata.

- Będzie to oznaczało miliony złotych rocznie. Jeżeli przemnożymy te 30 tysięcy przez liczbę członków komisji i miesiące pracy, to rocznie będzie to oznaczało ponad 7,5 miliona złotych. A przecież jeszcze pracować ma przy tym czterech zagranicznych doradców. Oni z pewnością dostawać będą jeszcze więcej niż polscy członkowie komisji - wyjaśnia Deresz, który dodaje, że ta różnica nie jest niczym nadzwyczajnym i naukowcy pracujący za granicą przyzwyczajeni są do wyższych stawek.

Wprawdzie, jak powiedział nam Deresz, podkomisja po przeredagowaniu swoich wcześniejszych tekstów jest gotowa do przedstawieniu wniosków, ale z całą pewnością będzie jeszcze próbowała odzyskać wrak i czarne skrzynki prezydenckiego samolotu. - To może potrwać całe lata i nie jest powiedziane, że zamknie się w tych prognozowanych 24 miesiącach - wyjaśnia Paweł Deresz.

Niestety dla poprawności szacowania całościowych kosztów nasz rozmówca nie wie, czy powyższe kwoty są przed czy po opodatkowaniu. Nie zmienia to jednak faktu, że robią piorunujące wrażenie.

Zakładając, że wszyscy członkowie wraz z ekspertami zagranicznymi otrzymywać będą po 30 tys. brutto, oznaczać to będzie rocznie 9 mln zł. Z wyłączeniem stałych pensji dla ekspertów daje to ponad 7,5 mln zł. Przyjmując jednak, że zagraniczni doradcy zarabiać będą dwukrotnie więcej niż polscy członkowie podkomisji, da nam to już ponad 10 mln złotych.

Z kolei biorąc pod uwagę wynagrodzenie na jakie mogli liczyć członkowie komisji Laska, sumy te byłby znaczącą mniejsze. Rocznie dawałoby to odpowiednio 1,5 mln zł, 1,2 mln zł i 1,7 mln zł

Warto w tym miejscu przypomnieć, że jak wyliczył „Dziennik Gazeta Prawna”, działalność trzech komisji śledczych przez 4 lata VI kadencji sejmu kosztowała 2,3 mln zł. Tyle zapłacili podatnicy za pracę komisji do spraw nacisków, zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy i sprawy zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Zobacz także: Wojskowe przetargi na uzbrojenie powinny być dla dobra armii czy gospodarki? Zobacz #dziejesienazywo

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zbraj
31.128.8.* 2016-07-25 07:48
upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
Władysław Stasiak”
I jeszcze kilka cytatów:
"Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy."
Jarosław Kaczyński
I przyszedł marzec 2010r, I w TVP pojawił się prezydent RP z wystąpieniem.
Do sprawdzenia w archiwach TVP.
Oto co powiedział:
Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku. Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać.
Lech Kaczyński.
I to wszystko w tym temacie"
zbraj
31.128.8.* 2016-07-25 07:41
Maciarewicz

Kim naprawdę jest Macierewicz?
Parę pytań do Macierewicza
1. Dlaczego do Smoleńska pojechał pan pociągiem?
2. Dlaczego po katastrofie poszedł pan sobie spokojnie zjeść obiad? Prezydent leżał w ruskim błocie a pan spokojnie jadł ?
3. Dlaczego nie pojechał pan na miejsce katastrofy, by dowiedzieć się czegoś? czy ktoś przeżył i co w ogóle się stało??
4. Kto wg stenogramu z kabiny pilotów "jeszcze nie podjął decyzji"?? Czy piloci czekali na decyzje kogoś z pasażerów?
5. Co pan ma na polonijnych profesorów , którzy posłusznie błaźnili się publicznie opowiadając bzdury o "zamachu",
zresztą potem się przyznając do kłamstw? Czy naukowcy ci , by wyjechać z PRL- do USA czegoś nie musieli podPiSać?
6. Najtrudniejsze pytanie - co pan robił w rosyjskiej ambasadzie?? Co takiego pan tam tłumaczył i dla kogo???? .
7 Jaki kraj jest zainteresowany ciągłą destabilizacją sytuacji w Polsce?
8. Dlaczego raport o likwidacji WSI nakazał pan przetłumaczyć na rosyjski (tłumaczka pracownica ambasady Rosji)
8. KIM PAN JEST NAPRAWDĘ i dla kogo pan pracuje?
Gama 0Artymowska
89.239.97.* 2016-07-24 14:22
Które to już śledztwo ? Komisja Maciatrewicza w przypływie białej gorączki też bredziła o najrozmaitszych "faktach" znanych Maciorze po przez pisowskich uczonych. I co ? I nic. Teraz znów probują, montują, dopasowują, konfabulują i nic z tego nie wynika. Na jaw wyłazi głupota. Nie wiedzą nawet kto w Jedwabnem wymordował Żydów t będą wiedzieć jak zleciał Kaczyński. Normalnie jak we mgle. A on siedział i gadał, gadał, gadał do końca.
Zobacz więcej komentarzy (392)