Milion zł więcej miesięcznie za paliwo. Miejskie spółki załamują ręce
Pół miliona litrów paliwa miesięcznie i cena wyższa o 50 proc. - tak wygląda rzeczywistość, z którą zderzają się miejscy przewoźnicy. Rekordowe ceny paliw netto uderzają w budżety samorządów. - Musimy płacić za paliwo około miliona zł miesięcznie więcej - usłyszał reporter Radia ZET w przedsiębiorstwie komunikacji w Katowicach.
Kryzys na rynku ropy wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie uderza w samorządy i przewoźników miejskich. Spółki płacą za paliwo nawet 50 proc. więcej niż przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Obniżka podatków wprowadzona przez rząd nie poprawia sytuacji, bo kluczowa jest cena netto, która nadal jest wysoka - informuje Radio ZET.
Katowice i Sosnowiec potwierdzają - do tej pory litr oleju napędowego kosztował ich 4 zł, obecnie jest to ponad 6 zł. Miasta do swoich autobusów potrzebują pół miliona litrów paliwa miesięcznie.
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Zmiany podatkowe faktycznie obniżyły ceny przy dystrybutorach, ale tego efektu nie odczuwają przedsiębiorstwa komunikacji. Sektor transportu publicznego funkcjonuje na innych zasadach, tu liczy się cena netto, a ta nie spadła proporcjonalnie - mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Rafał Łysy, rzecznik Urzędu Miasta Sosnowiec.
Dodaje, że w skali miesiąca w Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej Sosnowiec około 1,5 miliona zł idzie na zakup paliwa.
Na rosnące koszty skarżą się także Katowice. - Mamy do czynienia z praktycznie 50-proc. wzrostem, co jest ogromnym obciążeniem finansowym w skali działalności spółki. Musimy płacić za paliwo około milion zł miesięcznie więcej - mówi Malwina Kaczor z PKM Katowice.
Obecnie Katowice i Sosnowiec nie podejmują działań zmierzających do ograniczenia kursów komunikacji miejskiej czy podwyżki cen biletów. To może się jednak zmienić, jeśli ceny paliw nie spadną w najbliższym czasie. - Bardzo uważnie obserwujemy rozwój sytuacji - przyznaje Malwina Kaczor, rzeczniczka prasowa Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach w rozmowie z reporterem Radia ZET Szymonem Kastelikiem.
Wzrost kosztów o 56 proc.
W sprawie wysokich cen paliw na alarm bije także Wrocław. W ciągu miesiąca MPK Wrocław odnotowało wzrost kosztów zakupu paliwa o ok. 56 proc. - poinformowało biuro prasowe spółki. Autobusy miejskiego przewoźnika tankują dziennie ok. 34 tys. litrów paliwa.
MPK Wrocław kupuje olej napędowy na podstawie umowy zawartej w trybie zamówień publicznych.
- Obecnie obowiązująca umowa jest zawarta na 12 miesięcy (do grudnia). Nie przewiduje stałej, gwarantowanej ceny paliwa - cena jest ustalana dla każdej dostawy w oparciu o hurtowe notowania publikowane przez Orlen w dniu dostawy, z uwzględnieniem stałego rabatu określonego w umowie - wyjaśnia Barbara Balicka z biura prasowego MPK Wrocław.
źródło: Radio ZET, PAP