Ceny miedzi rosną po zawieszeniu broni na Bliskim Wschodzie. Od tygodni nie było tak drogo
Z danych przekazanych przez agencję PAP Biznes wynika, że inwestorzy z ulgą przyjęli doniesienia o wstrzymaniu działań zbrojnych. Na londyńskiej giełdzie metali LME miedź w dostawach trzymiesięcznych podrożała o blisko 3 proc., przekraczając poziom 12,6 tys. dolarów za tonę. Tak drogo nie było od trzech tygodni.
Podobny, choć nieco łagodniejszy optymizm zapanował na innych światowych parkietach, w tym na nowojorskiej giełdzie Comex oraz w chińskim Szanghaju, gdzie również odnotowano wyraźne wzrosty wartości tego surowca. To wyraźna zmiana w porównaniu z tygodniami spadków notowań miedzi, które obserwowaliśmy jeszcze pod koniec marca. Wtedy to rynki metali bazowych przeżywały serię wstrząsów związanych z eskalacją napięć geopolitycznych.
Nagła poprawa nastrojów na rynkach surowcowych to efekt dyplomatycznego zwrotu akcji. Prezydent USA Donald Trump poinformował o wstrzymaniu planowanego ataku na Iran tuż przed upływem wyznaczonego wcześniej ultimatum. Decyzja ta zapadła po intensywnej mediacji ze strony władz Pakistanu oraz po otrzymaniu przez Waszyngton dziesięciopunktowej propozycji negocjacyjnej z Teheranu.
Buduje największe polskie firmy. Ucieczka do przodu i "błękitny ocean"
Kluczowe warunki porozumienia
Głównym warunkiem zawieszenia broni, który uspokoił globalne rynki, jest kwestia odblokowania strategicznego szlaku handlowego. Amerykański przywódca we wpisie na platformie Truth Social zapowiedział powstrzymanie działań militarnych na okres czternastu dni, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na całkowite, natychmiastowe i bezpieczne otwarcie Cieśniny Ormuz. Strona irańska zadeklarowała już, że umożliwi żeglugę tym szlakiem, zaznaczając, że będzie się to odbywać w koordynacji z jej siłami zbrojnymi.
– Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie kwestie sporne z przeszłości zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a okres dwóch tygodni pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie Porozumienia – poinformował prezydent USA, cytowany w depeszy PAP.
Z doniesień medialnych wynika, że rozejm został zaakceptowany przez Najwyższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, a także przez Izrael. Amerykańsko-irańskie rokowania w sprawie ostatecznego zakończenia konfliktu mają rozpocząć się w najbliższy piątek w stolicy Pakistanu, Islamabadzie.
Ostrożny optymizm analityków
Rynkowi eksperci zwracają uwagę, że dyplomatyczny przełom natychmiast przełożył się na skłonność inwestorów do powrotu na parkiety. – Apetyt na ryzyko poprawił się – oceniła Gao Yin, analityczka Shouhe Asset Management Co. Ekspertka zaznaczyła, że to właśnie te informacje zaowocowały w środę widocznym zwiększeniem pozycji w metalach przemysłowych.
Specjaliści ostrzegają jednak przed nadmierną euforią i wyciąganiem daleko idących wniosków z obecnych wzrostów. Ekonomistka Shouhe Asset Management Co. dodała, że biorąc pod uwagę wyłącznie tymczasowy charakter zawieszenia broni, rynki metali bazowych mogą mieć trudności w powrocie do stabilnych wzrostów napędzanych płynnością, jakie obserwowano na początku tego roku. Dalsze zachowanie cen miedzi będzie ściśle uzależnione od tego, czy dwutygodniowe okno negocjacyjne faktycznie przyniesie długoterminowe porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie.
Konflikt na Bliskim Wschodzie i napięcia wokół Iranu w ostatnich miesiącach wywierały silną presję na globalne rynki surowcowe. W lutym obserwowaliśmy wyraźne wzrosty cen złota i srebra jako bezpośrednią reakcję na rosnące napięcia w regionie. Z kolei Saudowie kilkukrotnie korygowali ceny ropy, reagując na zmieniającą się sytuację geopolityczną. Kwestia Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowego handlu surowcami, pozostawała przez ostatnie tygodnie jednym z głównych źródeł niepewności dla inwestorów na rynkach metali przemysłowych i energii.
Źródło: PAP