Żółte i czerwone kartki. Tak Niemcy robią porządek ze śmieciami

Od 1 czerwca bieżącego roku władze niemieckiego miasta Drensteinfurt w Nadrenii Północnej-Westfalii sięgają po bardziej radykalne środki w walce z nieprawidłową segregacją odpadów. Osoby, które wrzucają do pojemników na śmieci biologiczne niewłaściwe przedmioty, będą karane grzywnami.

śmieci odpady segregacja śmieciarka wywóz śmieci kontener śmietnikNiemcy podnoszą stawkę w walce ze śmieciami
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Robert Kędzierski

Jak informuje lokalny portal informacyjny wa.de, powołując się na komunikaty tamtejszego urzędu miasta, dotychczasowe metody dyscyplinowania mieszkańców okazały się niewystarczające. Podstawą prawną do nakładania mandatów na właścicieli posesji, których pojemniki są permanentnie źle napełniane, jest miejskie rozporządzenie o usuwaniu odpadów, funkcjonujące w lokalnym prawie od maja 1994 r.

Sportowe zasady przy śmietnikach. Kary za złą segregację

Zdecydowane kroki lokalnych władz to pokłosie rosnących wydatków na gospodarkę komunalną. Serwis wa.de przypomina, że od kwietnia specjalnie oddelegowany pracownik Towarzystwa Gospodarki Odpadami (AWG) prowadzi regularne kontrole zawartości przydomowych koszy. Powodem tej inicjatywy była rosnąca skala zanieczyszczenia frakcji biologicznej. Według relacji portalu, w pojemnikach lądowały między innymi opakowania, szkło, gazety, substancje szkodliwe, a nawet odchody zwierzęce. Niewłaściwa segregacja wygenerowała dla systemu dodatkowe koszty rzędu kilku tysięcy euro.

Ogromne lustro ukryło problem z płytkami. Robi wrażenie

Aby uświadomić mieszkańcom skalę problemu i dać im szansę na poprawę, wprowadzono system ostrzegawczy oparty na sportowej terminologii. W przypadku stwierdzenia pojedynczych błędów w segregacji śmieci, do pojemnika przyczepiana jest żółta kartka. Pełni ona funkcję upomnienia i zawiera wskazówki dotyczące prawidłowego podziału resztek. Mimo uchybień, odpady z tak oznaczonego kosza są nadal odbierane przez służby komunalne.

Koszty spadają na właściciela. Surowe zasady wywozu

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy zanieczyszczeń w bioodpadach jest dużo. Wówczas kontroler z ramienia AWG wystawia czerwoną kartkę. Konsekwencje takiego upomnienia są dla mieszkańców natychmiastowe i uciążliwe. Z informacji przekazanych przez portal wa.de wynika, że oflagowany na czerwono pojemnik nie zostaje opróżniony przez śmieciarkę.

Właściciel ma w takiej sytuacji dwa wyjścia, z których żadne nie jest komfortowe. Musi samodzielnie, ręcznie posortować odpady przed kolejnym terminem wywozu albo zapłacić za ich odbiór tak jak za zmieszane odpady resztkowe, co wiąże się z dodatkowymi opłatami. Z danych udostępnionych przez miasto wynika, że podczas wiosennych kontroli wręczono już ponad pięćdziesiąt takich surowych upomnień.

Celem tych rygorystycznych działań jest przede wszystkim ochrona lokalnego zakładu kompostowego przed zanieczyszczonym surowcem. Urząd miasta w Drensteinfurcie wystosował w tej sprawie oficjalny apel. Jak cytuje serwis wa.de, administracja prosi obywateli o staranne segregowanie bioodpadów, aby umożliwić wysokiej jakości kompostowanie oraz uniknąć dodatkowego nakładu pracy i wyższych kosztów, które ostatecznie obciążają cały system. Od czerwca ten apel zostanie wsparty realnymi sankcjami finansowymi.

Wybrane dla Ciebie