Podwyżki w ochronie zdrowia. Nowa pensja to ponad 8 tys. zł

Zapadła ostateczna decyzja dotycząca lipcowej waloryzacji płac w sektorze medycznym. Jak informuje serwis Forsal.pl, wynagrodzenia setek tysięcy pracowników wzrosną na dotychczasowych zasadach, co oznacza, że dla wielu z nich ustawowe minimum przekroczy próg ośmiu tysięcy złotych.

Służba zdrowia może liczyć na podwyżkiSłużba zdrowia może liczyć na podwyżki
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Robert Kędzierski

Rząd podjął decyzję. Od lipca pracownicy ochrony zdrowia dostaną podwyżki. Nowa pensja minimalna dla wielu zawodów przekroczy 8 tys. zł. Sprawdź stawki!

Podstawą do wyliczenia nowych stawek jest ogłoszone przez Główny Urząd Statystyczny przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej za ubiegły rok. Kwota ta wyniosła dokładnie 8903,56 zł i to ona stanowi punkt wyjścia do ustalenia ustawowych minimów dla poszczególnych grup zawodowych w ochronie zdrowia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, płace w tej branży podlegają corocznej waloryzacji, która zawsze przypada na pierwszy dzień lipca.

Tegoroczna waloryzacja to efekt wielomiesięcznych dyskusji i napięć. Już w marcu wskazywaliśmy na łamach money.pl, że nowa pensja minimalna lekarza specjalisty od 1 lipca wyniesie 12,9 tys. zł, co stanowi wyraźny wzrost w porównaniu z ubiegłorocznymi stawkami. Wtedy jednak w zespole trójstronnym wciąż brakowało porozumienia co do ostatecznych regulacji.

Kto zyska najwięcej na nowych przepisach?

Mechanizm wyliczania pensji opiera się na specjalnych współczynnikach pracy. Są one przypisane do dziesięciu grup zawodowych, wyodrębnionych na podstawie wymaganych na danym stanowisku kwalifikacji.

Najwyższy wskaźnik przysługuje lekarzom ze specjalizacją, a najniższy pracownikom działalności podstawowej bez wykształcenia średniego. Z wyliczeń portalu Rynek Zdrowia, na które powołuje się Forsal.pl, wynika, że podwyżki będą zauważalne na wszystkich szczeblach kariery medycznej, choć kwoty będą się od siebie znacząco różnić.

Nowe stawki dla lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów

Dla wielu kluczowych zawodów nowa pensja minimalna ukształtuje się na poziomie powyżej ośmiu tysięcy złotych. Przykładem mogą być lekarze stażyści, których gwarantowane wynagrodzenie wyniesie niemal 8458 zł. Z kolei fizjoterapeuci, ratownicy medyczni oraz pielęgniarki i położne ze średnim wykształceniem mogą liczyć na minimum w okolicach 8369 zł. W przypadku wyższych kwalifikacji stawki rosną proporcjonalnie. Pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją otrzymają co najmniej 11,4 tys. zł, natomiast minimalna płaca lekarza ze specjalizacją zbliży się do granicy 13 tys. zł. Warto jednak zaznaczyć, że ustawa obejmuje również personel pomocniczy – najniższa gwarantowana pensja dla pracownika działalności podstawowej z wykształceniem poniżej średniego wyniesie niespełna 5787 zł.

Spór o zamrożenie waloryzacji

Tegoroczne podwyżki stały jednak pod dużym znakiem zapytania. Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia planowało nowelizację ustawy, która miała na celu ograniczenie tempa wzrostu wynagrodzeń i przesunięcie waloryzacji z połowy bieżącego roku na styczeń kolejnego. Resort proponował również zmianę samego mechanizmu wyliczeń. Zamiast dotychczasowego powiązania płac z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce, ministerstwo chciało uzależnić je od dynamiki wzrostu w sferze budżetowej, która wynosiła zaledwie około 3 proc.

Plany te spotkały się ze stanowczym sprzeciwem całego środowiska medycznego. Przedstawiciele związków zawodowych argumentowali, że szukanie doraźnych oszczędności kosztem pracowników etatowych nie rozwiąże głębokich, systemowych problemów ochrony zdrowia. Związkowcy domagali się kompleksowych reform. Jak odnotowuje Forsal.pl, organizacje zrzeszające między innymi pielęgniarki, ratowników medycznych i diagnostów laboratoryjnych zapowiadały możliwość zorganizowania protestów ulicznych, jeśli rząd nie wycofa się ze swoich propozycji cięć.

Droga do wypracowania ostatecznego kompromisu była długa i niezwykle burzliwa. Wiosenne negocjacje pokazały, jak drażliwym tematem są wynagrodzenia w kluczowych sektorach państwa w dobie szukania budżetowych oszczędności. Widmo paraliżu szpitali i masowych protestów wywołało jednak presję, której decydenci musieli ulec.

Utrzymanie dotychczasowych wskaźników to sygnał, że ochrona zdrowia wciąż musi walczyć o zatrzymanie wykwalifikowanej kadry w publicznym systemie. Ewentualne cięcia i wstrzymanie podwyżek groziłyby lawinowym odchodzeniem medyków do sektora prywatnego, na co rządzący nie mogli sobie obecnie pozwolić.

Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego do spraw Ochrony Zdrowia. Z ustaleń serwisu Rynek Zdrowia wynika, że strona rządowa ostatecznie zrezygnowała z pomysłu zamrożenia lipcowych podwyżek, o czym oficjalnie poinformowano partnerów społecznych. Utrzymanie dotychczasowych zasad waloryzacji oznacza, że wynagrodzenia pracowników całego sektora medycznego wzrosną ogółem o 8,82 proc.

Wybrane dla Ciebie