Wojna Trumpa wywróciła rynki. Jeden miesiąc, cała seria wstrząsów
Wystarczył jeden miesiąc prowadzenia wojny USA i Izraela z Iranem, by rynki surowców wpadły w serię wstrząsów. Pokazujemy, w jakim tempie podrożały najważniejsze kopaliny, ale też paliwa i nawozy. W przeciwnym kierunku podążyły natomiast metale szlachetne.
Działania wojenne na Bliskim Wschodzie trwają już ponad miesiąc, a sprzeczne wpisy na ich temat w wykonaniu prezydenta USA dosłownie trzęsą rynkami. Do tej pory Amerykanom nie udało się przełamać blokady cieśniny Ormuz, przez którą przepływało przed 28 lutego ok. 20 procent eksportowanej na świat ropy naftowej i gazu ziemnego.
Blokada cieśniny przerwała łańcuchy dostaw, zmuszając państwa regionu Zatoki Perskiej do zatrzymania eksportu i rażącego wyhamowania produkcji. Kontrakty na ropę i gaz poszybowały w górę. 30 marca baryłka ropy Brent kosztuje 108 dol., wobec 72 dol. tuż przed wybuchem konfliktu. To wzrost o 50 proc. Ropa WTI podrożała z poziomu 70 dol. do 101 dol. obecnie, co oznacza 44-procentowy wzrost.
Wojna Trumpa trzęsie rynkami. Oto co dzieje się z surowcami
Galopujące wzrosty cen ropy oznaczały skoki cen paliw dla kierowców w wielu regionach świata. W minionym tygodniu średnia cena diesla w Polsce wyniosła 8,69 zł za litr, najwięcej w historii. W czwartek premier zapowiedział pakiet rozwiązań "CPN", mających obniżyć podatki paliwowe o ok. 1,2 zł na litrze. Do tego dochodzi ogłoszone w poniedziałek ustalenie maksymalnej ceny paliwa. Zmiany mają obowiązywać od wtorku.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Niezależnie od tego należy podkreślić, że cena benzyny Pb-95 w hurcie Orlenu wzrosła od 4466 zł za metr sześcienny (28 lutego) do 5424 zł w poniedziałek 30 marca. To wzrost o 22 proc. Olej napędowy Eko-diesel podrożał wyraźniej, z 4809 zł do 6761 zł za msz., o ponad 40 proc.
Jeszcze większe wzrosty widać, jeśli chodzi o kontrakty europejskie na gaz (TTF). Na giełdzie w Amsterdamie ceny poszły w górę z 32 na blisko 55 euro za megawatogodzinę, co oznacza wzrost o blisko 72 proc. W trakcie konfliktu zaatakowano największe na świecie irańsko-katarskie złoża South Pars/North Dome, a także kompleks instalacji gazowych w katarskim terminalu Ras Laffan. Już na początku marca, po pierwszym z odwetowych uderzeń Iranu, Katar wstrzymał eksport LNG.
Kontrakty terminowe na olej opałowy w USA poszybowały równie wyraźnie - z 2,67 na 4,41 dolara za galon (ok. 3,7 litra), co oznacza wzrost o 73 proc. To o tyle ważny surowiec, że jest również używany do zabezpieczania przed ryzykiem związanym z ewentualnym kryzysem na rynkach diesla i paliwa lotniczego.
Ekonomista Charlie Bilello podkreślił jednak, że ceny benzyny w USA wzrosły w zeszłym tygodniu do 4,10 dolara za galon (ok. 3,7 litra), osiągając najwyższy poziom od sierpnia 2022 r. "Wzrost o 33 proc. w ciągu ostatnich 4 tygodni (z 3,07 do 4,10 dol. za galon) jest największym 4-tygodniowym wzrostem, jaki widzieliśmy w ciągu ostatnich 30 lat" - podkreślił w serwisie X główny analityk rynkowy w Creative Planning.
Z cenami gazu ściśle powiązane są stawki za nawozy i mocznik. W rynkowych notowaniach cena mocznika (dane do 27 marca) wzrosła z 484 do 750 dolarów (ok. 2800 zł) za tonę. Rolnicy, którzy odwlekli zakupy bądź zaplanowali je na wiosnę, zostają zmuszeni do uzupełnienia zapasów po wygórowanych cenach.
Rynkowe kontrakty terminowe na węgiel z dostawą na kwiecień w Rotterdamie (ATWMc1) podrożały ze 106 na 124 dol. za tonę metryczną, co oznacza wzrost o ok. 17 proc. W obrocie na giełdach Intercontinental Exchange i New York Mercantile Exchange kontrakty na węgiel skoczyły ze 117 na 143 dolary za tonę, o 22 proc.
W sklepie Polskiej Grupy Górniczej tona węgla kosztuje od 1150 zł (luzem, węgiel typu orzech) przez 1200-1300 zł za kostkę (luzem) po 1450 zł jako Big Bag lub paleta węgla typu groszek w 20-kilogramowych workach. Do tego należy jednak doliczyć koszty transportu do kwalifikowanego dostawcy węgla i z tego punktu do gospodarstwa, co podnosi koszty o kilkaset złotych od tony.
Wyraźny wzrost (49 proc.) widać w cenach za siarkę. Za tonę płacono 28 lutego 3843 juany (2074 zł), a dziś jest to już 5726 juanów (3090 zł). To najwyższy poziom w historii, zdecydowanie przekraczający pik z czasu kryzysu energetycznego w 2022 roku, gdy za tonę surowca płacono ok. 4 tys. juanów.
Metale tanieją, ale poniedziałek przynosi zmiany
Po tygodniach spadków dopiero w poniedziałek odbiły notowania miedzi na giełdzie metali LME w Londynie. W dostawach 3-miesięcznych na LME jest wyceniana wyżej wobec 12.195 dol. za tonę, notowanych na zakończenie poprzedniej sesji. Przed wybuchem wojny kurs miedzi wynosił ponad 13,3 tys. dol. za tonę (spadek o ponad 8 proc.).
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 5,5020 dol. za funt, wyżej o 0,14 proc.
Inwestorzy uważniej przyglądają się notowaniom aluminium, które w poniedziałek zdrożało o 6 proc. w okolice 3,5 tys. dol. za tonę. Jest to reakcja na atak Iranu na zakłady produkcyjne aluminium na Bliskim Wschodzie - w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie. Grozi to pogłębieniem zakłóceń w dostawach metalu z regionu, który odpowiada za znaczną część światowej produkcji aluminium.
W przeciwnym kierunku powędrowały wyceny metali szlachetnych. Złoto, uchodzące za bezpieczną przystań w trakcie konfliktów zbrojnych, zaliczyło spadek z poziomu 5238 dolarów za uncję do poziomu 4530 dol. (o 14 proc.) Bardziej podatne na wahania srebro potaniało z poziomu 94 dolarów (1 marca) do 71 dol. za uncję obecnie, co oznacza spadek o ponad 24 proc.
Bartłomiej Chudy, dziennikarz i wydawca money.pl