Tak Trump chce przejąć irańską ropę. "Opcji mamy wiele"
Prezydent USA Donald Trump w najnowszym wywiadzie powiedział, że Stany Zjednoczone mogą przejąć kontrolę nad irańską ropą oraz zająć wyspę Chark. W jego opinii takie kroki miałyby strategiczne znaczenie dla USA, podobnie jak było w przypadku operacji w Wenezueli.
W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie z "Financial Times" Donald Trump zasugerował, że Stany Zjednoczone mogą podjąć działania, by przejąć kontrolę nad irańską ropą.
"Szczerze mówiąc, moją ulubioną opcją jest przejęcie irańskiej ropy" - przyznał. "Część ludzi w Stanach Zjednoczonych uważa takie podejście za niepotrzebne, ale to oni się mylą" - stwierdził Trump. Tych krytyków nazwał głupcami.
Wskazał, że podobnie jak w wypadku Wenezueli, USA mogłyby objąć kontrolę nad ropą "na czas nieokreślony". Tego typu działania, zdaniem Trumpa, wymagają rozważenia różnych wariantów, w tym potencjalnego zajęcia irańskiej wyspy Chark.
Od kłótni z ojcem do miliardów złotych. Ujawnia kulisy wielkiego biznesu
"Może zdobędziemy wyspę Chark, a może nie. Mamy wiele opcji" - powiedział Trump. Według niego zajęcie wyspy oznaczałoby, że Amerykanie "musieliby tam pozostać przez jakiś czas".
Zapytany o stan irańskiej obrony na wyspie, Trump stwierdził, że wątpi, iż Iran ma tam "jakąkolwiek obronę". Ocenił, że może być ona łatwym celem dla amerykańskich sił zbrojnych. Tymczasem według doniesień mediów, w ostatnich tygodniach Iran rozstawiał pułapki oraz wysyłał dodatkowe siły zbrojne i systemy obrony powietrznej na wyspę w ramach przygotowań do ewentualnej amerykańskiej operacji.
Tysiące żołnierzy wysłanych w region Bliskiego Wschodu
Stany Zjednoczone od wielu tygodni wzmacniają swoje siły na Bliskim Wschodzie. Pentagon nakazał rozmieszczenie 10 tys. żołnierzy przeszkolonych do działań desantowych - przypomniał "FT".
W piątek do regionu przybyło ok. 3,5 tys. żołnierzy, w tym ponad 2 tys. marines. Kolejne 2,2 tys. żołnierzy piechoty morskiej jest w drodze, a tysiące żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej również otrzymało rozkaz dotarcia na Bliski Wschód.
Miesiąc wojny USA i Izraela z Iranem. Co się wydarzyło w ostatnich dniach?
- W regionie trwają działania militarne i wymiana gróźb.
- W irańskim ataku na elektrownię w Kuwejcie zginął obywatel Indii, a Arabia Saudyjska poinformowała o przechwyceniu pięciu rakiet balistycznych.
- Irańskie dowództwo zagroziło atakami na domy amerykańskich i izraelskich polityków oraz wojskowych na Bliskim Wschodzie.
- Proirańscy Huti przeprowadzili pierwszy atak rakietowy na Izrael od początku wojny tego kraju i USA z Iranem.
- Izrael zintensyfikował działania zbrojne w Libanie po tym, jak Hezbollah zadeklarował solidarność z Iranem. Premier Benjamin Netanjahu rozkazał armii rozszerzenie "strefy bezpieczeństwa" na południu Libanu.
- W sobotę "The Washington Post" poinformował, że USA planują możliwe operacje lądowe, które mogą potrwać kilka tygodni, choć decyzja w tej sprawie nie zapadła.
- Prezydent USA Donald Trump oświadczył tymczasem, że negocjacje z Iranem przebiegają doskonale i że Irańczycy zgodzili się na większość z 15 punktów amerykańskiej propozycji. Zaznaczył jednak, że możliwe jest fiasko rozmów.
- Cena ropy Brent wzrosła w poniedziałek do 115,84 dol. za baryłkę.
Źródło: "Financial Times", CNN, PAP