Rynek ropy zareagował na zawieszenie broni. Kiedy obniżki cen paliw na stacjach?
Tuż przed końcem amerykańskiego ultimatum dla Iranu Donald Trump niespodziewanie ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni. Natychmiast zareagował rynek ropy naftowej. Eksperci rynku paliw uważają, że te spadki już w perspektywie kilku dni przyniosą lekką ulgę na stacjach paliw. Kluczowe pozostaje jednak pytanie o trwałość rozejmu.
– Obserwujemy pewną euforię na rynkach, związaną z zapowiedzią rozmów pokojowych i tego, że przez cieśninę Ormuz będą mogły znów przepływać statki. To spowodowało niemal 15-proc. przecenę ropy naftowej. To naturalna, ale i zaledwie pierwsza reakcja rynkowa. Gdy obie strony usiądą do stołu negocjacyjnego, pewnie dojdzie do weryfikacji zapowiedzi i takiego entuzjazmu już nie będzie – mówi money.pl dr Jakub Bogucki, ekspert rynku paliw z e-petrol.pl.
Rynek naftowy czeka na konkrety
Jego zdaniem kluczowe będą szczegółowe ustalenia, takie jak ewentualne opłaty za przepłynięcie cieśniny Ormuz, wyłączenia z prawa do korzystania z tego szlaku. – To są konkrety, na które czeka cała branża naftowa i chce je poznać jak najprędzej. One spowodują pewne urealnienie w kwestii tego, czy ceny będą spadać dalej, czy też dzisiejszy entuzjazm okaże się przedwczesny – dodaje.
Dlaczego paliwa szybko drożeją, a wolno tanieją? Oto powody
Czy ceny paliw na stacjach w Polsce spadną?
– Spadki cen w hurcie na polskim rynku na pewno nastąpią w najbliższych dniach. Możemy się spodziewać obniżek o kilkanaście groszy na litrze. To ruch w dobrym kierunku, ale kluczowe jest pytanie, czy spadki cen ropy i paliw gotowych utrzymają się na dłużej. Studźmy więc trochę entuzjazm – podkreśla dr Jakub Bogucki.
Ostatnie wydarzenia w największym stopniu mogą wpłynąć na ceny oleju napędowego. – Cena maksymalna, która będzie ogłoszona od jutra, spadnie pewnie do około 7,83 zł za litr diesla, czyli o 4 grosze – prognozuje Rafał Zywert, ekspert rynku paliw z firmy Reflex, w rozmowie z money.pl.
Jego zdaniem jest to dość prawdopodobny scenariusz, jednak to, co wydarzy się w kolejnych dniach obowiązywania zawieszenia broni, to już obarczone ryzykiem prognozy. – Maksymalna cena diesla od piątku mogłaby wynosić 7,66 zł za litr, a od soboty nawet 7,5 zł. Jest to jednak scenariusz najbardziej optymistyczny – dodaje Zywert.
Również on zwraca uwagę, że kluczowa jest trwałość ogłoszonego w nocy z wtorku na środę zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. – Na rynku paliw gotowych ARA diesel spadł już wczoraj, najpierw o 60 dol., dziś już o 300 dol. Jeśli nie dojdzie do kolejnego zwrotu akcji na Bliskim Wschodzie, to ceny oleju napędowego na stacjach paliw mogłyby zejść poniżej 7 zł za litr, a benzyny nieco poniżej 6 zł – uważa ekspert firmy Reflex.
Rynki uważnie będą obserwować, czy obie strony przestrzegają rozejmu, czy nie dochodzi do incydentów. – Bo wtedy rynek będzie korygował ceny. Jeśli jednak zawieszenie broni będzie przestrzegane, spadek cen maksymalnych do 6 zł za benzynę i 7 zł za diesla, jest możliwy do końca tego tygodnia – mówi nam Rafał Zywert.
Cena ropy Brent w środę rano spadła do około 93 dol. za baryłkę. Według niego właśnie poziom 90 dol. będzie teraz granicą stabilizacji notowań. – Trzeba obserwować zachowanie rynku hurtowego paliw gotowych. Uważam, że tu będą spadki, ale powolne, nie gwałtowne. To by bowiem destabilizowało sytuację, zwłaszcza że wciąż jest ona nieprzewidywalna. Na razie jednak pozostaje cieszyć się tą informacją o zawieszeniu broni – konkluduje.
Minister: ceny na stacjach paliw powinny spaść
O konsekwencje decyzji o zawieszeniu broni pytany był również minister energii Miłosz Motyka. To on w drodze obwieszczenia ustala maksymalne ceny paliw na kolejny dzień. Uważa, że spadki cen na stacjach paliw w Polsce nastąpią.
- Jeśli nie do końca tygodnia, to na początku przyszłego. W ciągu najbliższych dni. Jeśli nie dojdzie znów do eskalacji, to ceny w hurcie powinny spaść, ceny na stacjach także. O kilkanaście groszy przynajmniej - zapowiedział na antenie Radia Zet szef resortu energii. I dodał, że ceny paliw jutro nie powinny być wyższe. Czy będą utrzymane na tym samym poziomie lub obniżone? – Tak - odpowiedział minister.
Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. Co się wydarzyło w nocy?
Gwałtowna reakcja rynków to odpowiedź na wydarzenia polityczne z nocy z wtorku na środę. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił wstrzymanie ataków na Iran, wprowadzając dwutygodniowe zawieszenie broni. Decyzja ta zapadła dosłownie na godziny przed upływem amerykańskiego ultimatum, po tym, jak do Waszyngtonu trafiła dziesięciopunktowa propozycja z Teheranu. Jak wynika z doniesień medialnych, porozumienie zostało już oficjalnie zaakceptowane zarówno przez Najwyższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, jak i przez władze w Izraelu.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl