"Kłamstwo i pomówienie". Fundacja związana z Ziobrą odpowiada na zarzuty Tuska
"Fundacja nigdy nie otrzymała żadnych środków od firmy Zondacrypto" - czytamy w opublikowanym w środę oświadczeniu Fundacji Instytut Polski Suwerennej, będącym reakcją na wypowiedź premiera Donalda Tuska. Fundacja, której prezesem jest Zbigniew Ziobro, zapewnia, że nie interesowała się działalnością Zondacrypto ani rynkiem kryptowalut.
Przed rozpoczęciem środowego posiedzenia rządu premier Tusk stwierdził, że "zbliża się nieuchronnie czas ponownego głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta" w sprawie drugiej już ustawy ws. rynku kryptoaktywów (która niewiele się różni od pierwszej, zawetowanej przez Karola Nawrockiego pod koniec ubiegłego roku). Jak przekonywał szef rządu, ustawa o rynku kryptoaktywów nie jest nadregulacją, tylko ma "chronić ludzi przed zdarzeniami, które mogą dramatycznie zaważyć na ich portfelach".
Premier stwierdził, że z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, iż na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem w Sejmie nad wetem prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu Zondacrypto Przemysław Kral dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji. Według Tuska było to m.in. 450 tys. zł wpłaconych fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry. Szef rządu dodał, że część z tych środków przeznaczono na prawników i obrońców Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego.
Buduje największe polskie firmy. Ucieczka do przodu i "błękitny ocean"
Tusk wskazał też, że inna spółka związana z Zondacrypto i Kralem zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera "Dobry Rząd" w wysokości 70 tys. euro. - Zondacrypto była też głównym sponsorem imprezy CPAC, imprezy prawicowych działaczy w trakcie kampanii prezydenckiej - powiedział premier. Przypomniał, że najważniejszymi uczestnikami tej imprezy byli prezydent Andrzej Duda i kandydujący wówczas na to stanowisko Karol Nawrocki.
Fundacja Instytut Polski Suwerennej zabiera głos
W środę po południu do sprawy odniósł się Zarządu Fundacji Instytut Polski Suwerennej, na czele którego stoi Zbigniew Ziobro. "Zarzuty Donalda Tuska wobec Fundacji Instytut Polski Suwerennej dotyczące rzekomych lobbystycznych powiązań z podmiotami z rynku kryptowalut są kłamstwem i pomówieniem" - czytamy w oświadczeniu, które opublikował w serwisie X sekretarz generalny Suwerennej Polski Piotr Cieplucha i które zamieścił też na swoim koncie Zbigniew Ziobro. "To bezczelna próba odwracania uwagi od afery pedofilskiej kompromitującej środowisko polityczne Donalda Tuska i od kompromitacji jego rządu, jak zapaść w służbie zdrowia" - komentuje fundacja.
I dodaje, że "nigdy nie otrzymała żadnych środków od firmy Zondacrypto". "Nie interesowała się działalnością tej firmy ani rynkiem kryptowalut. Związani z Instytutem Polski Suwerennej politycy nie brali udziału w pracach nad ustawą o rynku kryptoaktywów. Nie wypowiadali się na jej temat ani nie zgłaszali do niej poprawek. Zbigniew Ziobro nie brał nawet udziału w głosowaniach nad regulacjami rynku kryptowalut w Polsce" - zaznaczają władze fundacji.
"Członkowie Zarządu Fundacji nie znają osobiście i nie utrzymują kontaktów z panem Przemysławem Kralem, którego kancelaria prawna wsparła Fundację (na) w pełni przejrzystej zasadzie. Nie uzależniała przy tym wpłaty od żadnych warunków ani tym bardziej nie podejmowała tematu rynku kryptowalut" - czytamy.
"Wszelkie otrzymane środki Fundacja przeznacza na działalność statutową zgodnie ze swoimi celami, do których należy min. ochrona wolności i praw człowieka. Fundacja działa transparentnie, realizując swoje cele statutowe wyłącznie dzięki darowiznom. Rozlicza się z każdej otrzymanej i wydatkowanej złotówki, dokonując wszelkich wymaganych prawem sprawozdań finansowych" - zapewnia organizacja.
"Z informacji medialnych wynika, że Zondacrypto wspiera finansowo liczne organizacje oraz inicjatywy sportowe i społeczne, w tym kluby piłkarskie w Polsce i za granicą, a także konferencję CPAC i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka. Próba czynienia Fundacji zarzutu z transparentnego przyjmowania wpłat od należącej do pana Przemysława Krala kancelarii adwokackiej jest więc manipulacją" - twierdzi Instytut Polski Suwerennej.
"Wypowiedź Donalda Tuska świadczy o wykorzystywaniu przez niego podległych mu służb do inwigilowania niezależnych fundacji i stowarzyszeń. W związku z wyżej wskazanymi kłamstwami i manipulacjami Donalda Tuska, Fundacja wystąpi na drogę sądową" - dodaje.
Przemysław Wipler chce przeprosin
Wcześniej głos zabrał już Przemysław Wipler. "Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią insynuację naruszającą moje dobre imię. Nie prowadziłem jakichkolwiek rozmów dotyczących tej ustawy z jakimikolwiek przedstawicielami Kancelarii Prezydenta" - stwierdził polityk.
"Co więcej, nie brałem też żadnego udziału w pracach nad poselskim projektem ustawy wdrażającej rozporządzenie MiCA regulujące rynek kryptowalut" - dodał. Taki projekt złożyli do Sejmu pod koniec lutego posłowie Konfederacji.
"Oczekuję w tej sprawie przeprosin od Donalda Tuska dziś do północy. W przeciwnym razie złożę zawiadomienie do prokuratury w zakresie pomówienia, którego się dopuścił, a także przekroczenia przez niego uprawnień polegającego na publicznym posługiwaniu się informacjami gromadzonymi przez ABW" - zapowiedział.
źródło: X, PAP