Niemcy: po rozejmie na Bliskim Wschodzie paliwa nadal drożeją
Rozejm między USA a Iranem nie obniżył cen paliw w Niemczech, jak podkreślił tamtejszy automobilklub ADAC. Tempo podwyżek jednak osłabło. W środę za naszą zachodnią granicą litr benzyny E10 kosztował średnio 2,21 euro (9,39 zł), a diesla 2,47 euro (10,49 zł).
Według danych ADAC mimo wyraźnego spadku cen ropy po ogłoszeniu zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie wiele niemieckich stacji podniosło ceny w południe. Dodajmy, że od 1 kwietnia mogą zrobić to tylko raz dziennie, po godz. 12, a obniżki wolno wprowadzać w dowolnym momencie.
W środę po południu litr benzyny E10 kosztował średnio 2,208 euro, czyli o ok. 5,7 centa więcej niż przed południem. Diesel zdrożał o ok. 5,3 centa i osiągnął 2,471 euro. Tydzień wcześniej popołudniowe wzrosty przekraczały nawet 10 centów.
Ceny paliw w Niemczech po rozejmie
ADAC zaapelował jednocześnie, by spadek cen ropy "został szybko przeniesiony na konsumentów". Agencja dpa odnotowała jednak, że nie wiadomo, jak szybko kierowcy odczują tę zmianę. Federalny Urząd Antymonopolowy już wcześniej wskazywał, że wzrost kosztów trafia do cenników szybciej niż ich spadek.
Dlaczego zarabiasz za mało? Ekspert wskazuje jeden nawyk
- Należy zachować realizm pod wieloma względami - powiedział w Berlinie na konferencji prasowej zastępca rzecznika rządu Sebastian Hille. - Ponowne otwarcie cieśniny Ormuz wymaga czasu i nie oznacza szybkiego powrotu do sytuacji z lutego - dodał.
W porównaniu z okresem sprzed ataku USA i Izraela na Iran z 28 lutego benzyna E10 jest w Niemczech droższa o ok. 40-41 centów (ok. 1,70 zł) na litrze, a diesel o ponad 70 centów (blisko 3 zł). Skala zmian pozostaje więc duża mimo słabszego tempa ostatnich podwyżek.
Rozejm z Iranem
W środę prezydent USA Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem pod warunkiem, że ten kraj natychmiast otworzy cieśninę Ormuz. To, czy faktycznie tak się stało, nie jest oczywiste i jednoznaczne.
Co więcej, obie strony konfliktu mają całkowicie odmienne zdanie w kwestii tego, czy ataki Izraela na Liban także powinny ustać wskutek rozejmu. Tak czy siak - Izraelczycy atakują, a Teheran zapowiedział wcześniej, że w takiej sytuacji zamknie cieśninę. Media podają, że groźba została spełniona.
Przed wybuchem wojny przez Ormuz przepływało ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej i 25 proc. skroplonego gazu ziemnego. Według serwisu MarineTraffic w środę przez cieśninę przepłynęły dwa statki.
Po wcześniejszej blokadzie przez Teheran ruch na tym kluczowym dla transportu ropy i gazu szlaku spadł o ponad 90 proc.
Źródło: PAP, Reuters