"Grozi nam zapaść". Samorządowcy piszą do Tuska. "Będziemy mieli katastrofę"

- W perspektywie kilkunastu lat grozi nam zapaść. Jeżeli pracownicy Turowa, a jest ich około 4,5 tysiąca, nie znajdą zatrudnienia i wyemigrują za pracą nie będziemy mieli lokalnego problemu. Będziemy mieli katastrofę na skalę kraju i Europy - ostrzega Rafał Gronicz, burmistrz Zgorzelca. Samorządowcy apelują o przygotowanie specustawy i powołanie instytucji zarządzającej transformacją w związku z wygaszaniem elektrowni i kopalni Turów.

Super Express archiwum 2023
PHOTO : TOMASZ GOLLA / SUPER EXPRESS BOGATYNIA ELEKTROWNIA PGE TUROW 22.05.2023 ELEKTROWNIA TUROW BOGATYNIA PRAD EKONOMIA GOSPODARKA CENA WEGIEL BRUNATNY KOPALNIA  WSZYSTKIE ZDJECIA NA WWW.AGENCJA.SE.COM.PL
TOMASZ GOLLAElektrownia Turów pracuje od 1962 roku i jest zasilana węglem brunatnym z kopalni odkrywkowej w Bogatyni
Źródło zdjęć: © East News | TOMASZ GOLLA
Katarzyna Kalus
Dziś nie chcemy się spierać i szukać winnych, tylko przynieść konkretne rozwiązanie, które ocali region przed zapaścią porównywalną do Wałbrzycha z lat 90 - mówił burmistrz Zgorzelca i przewodniczący Komitetu Transformacji Subregionu Turów Rafał Gronicz na konferencji prasowej.

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

- Jeśli nic się nie zmieni, gminy utracą dochody, braknie środków na inwestycje, będziemy zamykać szkoły, szpitale a młodzi będą wyjeżdżać. To realny scenariusz - dodał.

Jednocześnie wskazał, że wciąż nie uruchomiono środków finansowych na sprawiedliwą transformację z Funduszu Modernizacyjnego.

- Media donoszą, że Donald Tusk zdecydował się zablokować Strategię Rozwoju Polski z uwagi na sytuację geopolityczną. I owszem, żyjemy w dynamicznych czasach, ale w naszym regionie sytuacja od lat jest taka sama: zła - mówił.

Samorządy wraz z organizacjami społecznymi chciały apelować o zmiany dotyczące regionu w Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku. Postulaty miały wsparcie Parlamentarnego Zespołu ds. transformacji społeczno-energetycznej subregionu turoszowskiego, ale wraz z medialnymi doniesieniami o pogrzebaniu projektu przez Donalda Tuska, ostatecznie wniesiono o nowe rozwiązanie wzorowane na pierwotnym, ale niezależne od losów samej Strategii.

- Sytuacja wymaga szczególnej uwagi. W perspektywie kilkunastu lat grozi nam zapaść społeczno-ekonomiczna. Jeżeli pracownicy Turowa, a jest ich około 4,5 tysiąca, nie znajdą zatrudnienia w Polsce i wyemigrują za pracą nie będziemy mieli lokalnego problemu. Będziemy mieli katastrofę na skalę kraju i całej Europy - tłumaczył Rafał Gronicz.

"Kryzys rozwija się na naszych oczach"

Agnieszka Stupkiewicz z Fundacji Frank Bold podkreśla, że "transformacja to proces gospodarczy, społeczny i terytorialny".

- Jeśli nie zarządza się nim jako całością, efekty są krótkotrwałe, a środki publiczne marnowane. Dlatego potrzebna jest specjalna ustawa i specjalne instytucje - wyjaśniała radczyni prawna.

- Przewiduje się, że najpóźniej w 2044 roku kompleks Turów zostanie zamknięty, ale już dziś jego znaczenie gospodarcze maleje, co rodzi nie tylko obawy o przyszłość, ale i kryzys, który rozwija się na naszych oczach już teraz - przekonywała na konferencji prasowej Joanna Tokarczuk ze Stowarzyszenia Rozwoju Innowacyjności Energetycznej ze Zgorzelca (STORIE).

- Wiemy, że mamy olbrzymi potencjał, ale bez decyzji rządu nie zostanie on wykorzystany. Przygotowanie specjalnego rozwiązania dla Turowa to początek realnego wsparcia. Postulowane przez nas zmiany mają ogromne znaczenie dla przyszłości regionu - dodała.

Elektrownia i kopalnia do wygaszenia

Elektrownia Turów pracuje nieprzerwanie od 1962 roku i jest zasilana węglem brunatnym z kopalni odkrywkowej w Bogatyni. W 2020 roku jej udział mocy w systemie energetycznym kraju wyniósł 5 proc. Jednocześnie w 2023 r. wg. think-tanku Ember była dziewiątym największym emitentem dwutlenku węgla w Europie.

Według obowiązującej koncesji kopalnia odkrywkowa w Bogatyni będzie działać do 2044 roku, co pociąga za sobą wygaszenie elektrowni, jak i całego kompleksu Turów. Strategia PGE, projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu czy analiza Fundacji Instrat "Zmierzch węgla w Turowie" wskazują jednak, że po 2035 r. rola węgla brunatnego w systemie elektroenergetycznym będzie marginalna.

źródło: PAP, Fundacja Frank Bold

Wybrane dla Ciebie