Prezydent USA Donald Trump oświadczył w niedzielę, że Iran w sobotnich rozmowach miał zaakceptować warunki porozumienia z Waszyngtonem, lecz niedługo później przeprowadził atak na statek w rejonie cieśniny Ormuz.
W dwóch wywiadach telefonicznych dla CNN i NBC Trump zastrzegł, że nie chce szerzej komentować sytuacji z szacunku dla zmarłego senatora Lindseya Grahama, znanego z twardego stanowiska wobec Iranu. – Mocno uderzyliśmy w nich zeszłej nocy. To bardzo źli i chorzy ludzie – powiedział w rozmowie z NBC.
PIP zmienia kontrakty w umowę o pracę. Ekspert mówi, co z leasingiem
Jak przekonywał, Stany Zjednoczone były bliskie zawarcia porozumienia z Teheranem.
Zgodzili się wczoraj na układ, idealny dla nas. Żadnej broni jądrowej, niczego. Zrezygnowali ze wszystkiego, a potem, gdy wyszli z pomieszczenia, w ciągu godziny wystrzelili dron w statek. Powiedziałem: "Jesteście chorzy" – stwierdził Trump.
USA: Iran nie kontroluje cieśniny Ormuz
Pytany przez CNN o zapowiedzi zamknięcia cieśniny Ormuz przez Iran, Trump odpowiedział, że z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych szlak pozostaje otwarty.
Stanowisko prezydenta potwierdziło Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi dowódcy marynarki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), który twierdził, że żadna zagraniczna jednostka nie może przepłynąć przez cieśninę bez identyfikacji i monitorowania przez siły irańskie.
"FAKT: Iran nie kontroluje cieśniny Ormuz. Pozostaje ona szlakiem międzynarodowym. Siły USA są rozmieszczone i gotowe, by tak pozostało" – przekazało CENTCOM w serwisie X.