Pierwsze kontrakty z SAFE. Tusk: to jest ten dzień

Premier Donald Tusk poinformował, że podpisane zostały pierwsze umowy finansowane z programu SAFE. - Jestem poruszony, bo to jest właśnie ten dzień - powiedział Tusk. Jak dodał, skorzysta 10 tys. firm w Polsce.

Donald TuskDonald Tusk
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Magda Żugier

Premier Donald Tusk podkreślał podczas uroczystości, że uruchomienie programu SAFE to "dzień przełomowy" zarówno dla Polski, jak i całej Unii Europejskiej. - Jestem poruszony, bo to jest właśnie ten dzień - zaznaczył Tusk. Jak mówił, Polska jest dziś najbardziej zaawansowanym państwem pod względem przygotowania projektów i dokumentacji związanej z programem.

Pieniądze europejskie na SAFE są zagwarantowane. Polska jest bez porównania do innych państw najbardziej zaawansowana, jeśli chodzi zarówno o projekty, jak i przygotowanie pełnej dokumentacji – powiedział premier.

Szef rządu zaznaczał, że nie chodzi wyłącznie o procedury czy dokumenty, ale o konkretne przedsięwzięcia kluczowe dla bezpieczeństwa państwa, rozwoju technologicznego i gospodarki.

Tusk podkreślił również skalę programu, wskazując, że z pieniędzy SAFE skorzysta ponad 10 tys. firm działających w Polsce – zarówno wykonawców, jak i podwykonawców oraz kooperantów.

Możemy mówić naprawdę o dziejowej chwili. To pierwsze prawdziwe podpisy pod prawdziwymi umowami, ale jednocześnie moment, kiedy to wszystko rusza – mówił premier.

Jak przekazał Donald Tusk, do 30 maja w ramach około 40 kompleksowych umów ma zostać zagospodarowane około 100 mld zł. Zaznaczył, że jeszcze kilka miesięcy temu trwały dopiero organizacyjne przygotowania do programu, który – jak podkreślił – "narodził się w Warszawie" zaledwie rok temu. Premier zapowiedział także, że w najbliższych dniach podpisywane będą kolejne kontrakty związane z programem SAFE.

Tusk: Te firmy skorzystają

Premier Donald Tusk wyliczał firmy i zakłady, które mają skorzystać z kontraktów finansowanych w ramach programu SAFE. Wśród nich wymienił m.in. Radmor i APS w Gdyni, Rosomak w Siemianowicach Śląskich, Dezamet w Nowej Dębie, Hutę Stalowa Wola, WB Electronics, Belmę w Bydgoszczy, Maskpol w Konieczkach, Jelcza w Laskowicach, Stocznię Remontową w Gdańsku oraz Zakłady Mechaniczne Tarnów.

Szczególną uwagę premier zwrócił na kontrakt dla Dezametu dotyczący produkcji amunicji 155 mm o wartości 13,5 mld zł.

Tusk przypominał również o wcześniejszych umowach związanych z programem Tarcza Wschód. Wspomniał m.in. o projekcie "Potwór z Tarnowa", który określił jako jedno z kluczowych przedsięwzięć i powodów do dumy polskiego przemysłu obronnego.

Jak podkreślał premier, cały program obejmuje około 180 mld zł, które mają przełożyć się nie tylko na bezpieczeństwo kraju, ale również rozwój polskich firm i technologii. – Wydajemy te pieniądze, żeby uniknąć wojny – mówił Donald Tusk.

Szef rządu przekonywał, że im lepiej Polska wykorzysta środki przeznaczone na obronność, tym mniejsze będzie ryzyko agresji. Jak zaznaczył, potencjalny przeciwnik będzie "dłużej się zastanawiał", jeśli zobaczy skalę przygotowań i możliwości polskiej armii.

"Trzeba wykonywać swoją robotę"

Premier Donald Tusk podkreślał, że zmiany geopolityczne oznaczają dziś większą odpowiedzialność poszczególnych państw NATO za własne bezpieczeństwo oraz większą rolę europejskiej części Sojuszu w obronie kontynentu.

– Tu nie ma się na co obrażać, tu nie ma co debatować, tylko trzeba swoją robotę wykonać – mówił szef rządu.

Tusk zaznaczał, że Polska konsekwentnie realizuje program modernizacji armii, mimo ogromnych kosztów finansowych. Jak podkreślił, dzięki temu kraj stał się liderem NATO pod względem udziału wydatków obronnych w PKB.

Premier przekonywał, że Polska staje się jednym z filarów bezpieczeństwa i stabilności Europy, biorąc odpowiedzialność nie tylko za własne bezpieczeństwo, ale również za ochronę wschodniej granicy NATO i Unii Europejskiej.

Szef rządu przypomniał, że jednym z elementów finansowanych z programu SAFE będzie także Tarcza Wschód. Dziękował przy tym żołnierzom pełniącym służbę przy granicy, podkreślając, że ich działania coraz mniej przypominają "pokojową służbę".

– Polska jest coraz bezpieczniejsza i musi być bezpieczna w stu procentach – podkreślał Donald Tusk.

Premier zaznaczył również, że Polska zamierza aktywnie wzmacniać współpracę z najważniejszymi sojusznikami NATO oraz rozwijać relacje transatlantyckie. Jak mówił, celem modernizacji armii i programu SAFE jest doprowadzenie do sytuacji, w której "nikt nie śmie nigdy Polski zaatakować".

Kosiniak-Kamysz: ponad 3 mld zł dla cyberwojsk

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał podczas uroczystości, że Polska jest obecnie jedynym państwem Unii Europejskiej, które przed końcem maja zdoła samodzielnie zawrzeć umowy w ramach programu SAFE.

Jak zaznaczył szef MON, dla Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni przygotowano kontrakty o wartości ponad 3 mld zł realizowane przez polskie firmy.

Dzisiaj cztery umowy, jutro kolejne osiem, a później jeszcze w procedurze wspólnych zamówień – mówił minister obrony.

Kosiniak-Kamysz podkreślał znaczenie inwestycji w cyberbezpieczeństwo, sztuczną inteligencję oraz systemy szyfrowania i ochrony danych. Jak zaznaczył, nowoczesna armia nie może dziś funkcjonować bez zaawansowanych technologii cyfrowych. – Bez sztucznej inteligencji dzisiaj nie ma pola walki – powiedział szef MON.

Minister przypomniał również o powołaniu Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, które także ma zostać wsparte środkami z programu SAFE. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że cyberobrona obejmuje nie tylko ochronę wojska, ale również infrastruktury krytycznej oraz wsparcie dla polskich firm.

Polska największym beneficjentem programu

Polska była pierwszym krajem UE, który 8 maja podpisał z Komisją Europejską porozumienie dotyczące pożyczki o wartości do 43,7 mld euro w ramach programu SAFE. Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie. Następna w kolejności jest Litwa.

Po finalizacji umowy do Polski ma trafić zaliczka wynosząca około 20 mld zł.

Polska, której Komisja Europejska przyznała 43,7 mld euro, jest największym beneficjentem programu. Na drugim miejscu znalazły się Francja i Węgry, które mają otrzymać po 16,2 mld euro.

Tak wygląda codzienność w biznesie. "Częściej się nie udaje, niż udaje"

Dokument po stronie Polski podpisali wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz przedstawiciele zarządu BGK. Komisję Europejską reprezentowali komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius.

Na co trafią miliardy z SAFE

Środki z programu SAFE mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym.

Zgodnie z deklaracją rządu 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.

Jak informowała pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, tylko do końca maja Agencja Uzbrojenia podpisze niemal 40 nowych kontraktów.

W lutym wiceszef MON Cezary Tomczyk wyliczał, że z funduszy SAFE skorzystają m.in. takie firmy jak CENZIN, MESKO, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce, Fabryka Broni "Łucznik" w Radomiu, Huta Stalowa Wola, Zakłady Metalowe "Dezamet" oraz Zakłady Mechaniczne "Tarnów".

Miliardy do wydania. Czasu jest niewiele

Dla Polski to szczególnie ważny termin, ponieważ większość planowanych przez rząd zakupów ma zostać zrealizowana w krajowym przemyśle zbrojeniowym. – Nie widzę zagrożenia dla wydatkowania tych pieniędzy, mamy bezpieczniki – zapewniała w rozmowie z money.pl Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Jak podkreślała, krótkoterminowym celem programu jest doposażenie polskiej armii, średnioterminowym – inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy, a długoterminowym – rozwój współpracy państw UE przy wspólnych zakupach i projektach obronnych.

Rząd odpowiada na weto prezydenta

W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE, która zakładała utworzenie specjalnego funduszu, do którego miały trafić unijne środki.

W odpowiedzi rząd przyjął uchwałę dotyczącą programu Polska Zbrojna. Dokument upoważnił ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy i dokumentów związanych z pożyczką SAFE.

Pożyczkę zaciągnie BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Spłata ma nastąpić ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.

Źródło: money.pl

Wybrane dla Ciebie