Ropa znów drożeje. Iran oskarża USA o naruszenie rozejmu
Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek po tym, jak Iran zarzucił Stanom Zjednoczonym naruszenie elementów dwutygodniowego zawieszenia broni. Na rynku pojawiły się obawy, że napięcia mogą ponownie eskalować i zakłócić dostawy energii z regionu - opisuje CNBC.
Kontrakty na ropę Brent zdrożały o 2,5 proc., do ok. 97 dolarów za baryłkę, a amerykańska WTI zyskała blisko 2,7 proc., osiągając podobny poziom. Odbicie nastąpiło dzień po największym jednodniowym spadku cen od 2020 r.
Iran oskarża USA
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf stwierdził, że Waszyngton złamał warunki porozumienia. - Głęboka historyczna nieufność (…) wynika z powtarzających się naruszeń zobowiązań – wzorzec ten niestety powtórzył się ponownie – powiedział.
Dlaczego zarabiasz za mało? Ekspert wskazuje jeden nawyk
Według Teheranu naruszenia dotyczą m.in. dalszych izraelskich nalotów na Liban, incydentu z dronem w irańskiej przestrzeni powietrznej oraz braku zgody USA na wzbogacanie uranu przez Iran.
Waszyngton nie zgadza się z tymi zarzutami. Wiceprezydent JD Vance ocenił, że "zawieszenia broni są zawsze chaotyczne", odnosząc się m.in. do incydentu z dronem.
Podkreślił też, że kwestia Libanu nie była częścią porozumienia, a stanowisko USA w sprawie programu nuklearnego Iranu pozostaje niezmienne – Teheran nie powinien mieć prawa do wzbogacania uranu.
Waszyngton nie zgadza się z tymi zarzutami. Wiceprezydent JD Vance ocenił, że "zawieszenia broni są zawsze chaotyczne", odnosząc się m.in. do incydentu z dronem.
Podkreślił też, że kwestia Libanu nie była częścią porozumienia, a stanowisko USA w sprawie programu nuklearnego Iranu pozostaje niezmienne – Teheran nie powinien mieć prawa do wzbogacania uranu.
Źródło: CNBC