Niemieckie firmy z "nożem na gardle". Apel do Chin
Ministra gospodarki Niemiec Katherina Reiche podczas wizyty w Chinach zaapelowała o zapewnienie niemieckim firmom niezawodnego dostępu do metali ziem rzadkich. Opowiedziała się za konkurencją przynoszącą obustronne korzyści.
Po spotkaniu z chińskim ministrem handlu Wangiem Wentao Reiche podkreśliła w Pekinie, że niemieckie firmy potrzebują dostępu do metali ziem rzadkich, a "nowoczesne technologie są nie do pomyślenia bez tych surowców".
Jak zaznaczyła, w relacjach między Niemcami i Chinami występuje zarówno współpraca, jak i konkurencja.
Konkurencja czyni nas silniejszymi, współpraca tworzy stabilność, a innowacje przynoszą wspólny postęp - podkreśliła.
"Nikt sobie nie uświadamia". Porównał Polskę i USA
Reiche przekazała, że niemieckie firmy "nie obawiają się konkurencji", ale ta "musi być kształtowana i organizowana w taki sposób, aby przynosiła obustronne korzyści".
W delegacji do Chin Reiche towarzyszą m.in. szefowie BASF, ThyssenKrupp i Siemens Energy.
Pod koniec lutego Chiny odwiedził kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Wizyta ta miała na celu reset dwustronnych relacji, opartych na kilku kluczowych zależnościach, przede wszystkim w zakresie metali ziem rzadkich - przypomniał Reuters.
Niemcy, trzecia największa gospodarka świata, są szczególnie narażone na rosnący protekcjonizm i zmiany w światowym handlu, znajdując się pod presją zarówno rosnącej konkurencji ze strony Chin, jak i ceł USA.
W 2025 roku Chiny były największym partnerem handlowym Niemiec. Obecnie w Chinach działa około 5 tys. niemieckich firm.
źródło: PAP