Gość Radia ZET Ryszard Petru przyznał, że nie dołączył do Unii Centrum, ugrupowania założonego przez Paulinę Hennig-Kloskę i Michała Koboskę.
– Nie zapisałem się, nie wszedłem. Swoją rolę widzę jako poszerzanie środowisk, a nie zawężanie – powiedział.
Polityk zapowiedział jednocześnie, że chce rozwijać projekt, który wcześniej roboczo określał mianem "Konfederacji light". Jak zaznaczył, zamierza jednak odchodzić od tej nazwy.
PIP ma nowe narzędzia. Oto możliwe kary po wizycie inspekcji
Chciałbym rozszerzyć ten ruch, który roboczo nazwałem "Konfederacją light", ale powoli będę od tego odchodził, bo niektórzy myślą, że ja chcę takie ugrupowanie założyć – stwierdził.
Chce przyciągnąć nowych wyborców
Wiceszef klubu Centrum zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy przedstawi – jak to określił – "szersze rozwiązanie" o wyraźnie wolnościowym i gospodarczym charakterze.
- Rozwiązanie trochę bezkompromisowe i bardzo mocne w przekazie, które nie tylko odbierze wyborców Konfederacji, szczególnie młodych, ale może też zmobilizować tych, którzy nie mają dziś na kogo głosować – powiedział.
Petru przyznał jednocześnie, że realizacja takiego projektu może oznaczać bardziej wymagającą pozycję w ramach obecnej koalicji oraz sprzeciw wobec części proponowanych rozwiązań.
Zapytany o ewentualne hasło wyborcze, odpowiedział, że "żadnych nowych podatków i żadnych podwyżek składek i podatków".