Nagranie z Krymu udostępnione w sieci pokazuje cenę 330 rubli za litr paliwa. Przy takim poziomie 50 litrów oznacza wydatek 16,5 tys. rubli (ok. 188 euro). To ponad 15 proc. przeciętnej pensji miesięcznej w Rosji, podawanej na 109.052 ruble - wylicza "Bild".
W praktyce wielu kierowców nie może jednak zatankować samochodu do pełna. Według niemieckiego dziennika w części regionów wprowadzono limit wynoszący 20 litrów podczas jednej wizyty na stacji. W mediach społecznościowych publikowane są nagrania długich kolejek i kłótni między kierowcami próbującymi zdobyć dostępne paliwo.
Ukraina będzie produkować rakiety do Patriotów? "Nierealne"
Rekordowe ceny paliw na Krymie
Oficjalne statystyki również pokazują silne podwyżki. W czerwcu ceny paliw wzrosły w Rosji o 6,88 proc., a w porównaniu z poprzednim rokiem benzyna była droższa o 19,9 proc.
Problemy nie dotyczą już wyłącznie prywatnych kierowców. Rosyjscy rolnicy ostrzegają, że coraz trudniej zdobyć olej napędowy potrzebny do pracy ciągników, kombajnów i samochodów transportujących plony.
Celne ataki Ukrainy
Okupowany przez Rosję Krym zmaga się z narastającymi problemami logistycznymi i gospodarczymi po fali ukraińskich ataków na infrastrukturę transportową, energetyczną i morską. Według relacji mieszkańców oraz przedstawicieli władz ukraińskich niedobory paliwa, przerwy w dostawach energii elektrycznej i zakłócenia łączności coraz bardziej utrudniają życie codzienne.
W ostatnich dniach ukraińskie drony zaatakowały niemal wszystkie przeprawy prowadzące na Krym oraz wiele jednostek pływających na Morzu Azowskim. Rosyjskie władze poinformowały m.in. o ataku na cztery statki w Zatoce Taganroskiej.