Braki paliwa, przerwy w prądzie i odwołane kolonie. Krym zapada się w sobie

Według dostępnych informacji Ukraina rozszerza kampanię uderzeń na Krym, by utrudnić Rosji zaopatrzenie półwyspu. Mieszkańcy i turyści skarżą się na brak paliwa, ograniczenia w sprzedaży oraz okresowe wyłączenia prądu.

Źródło zdjęć: © Getty Images | Alexander Aksakov | ZipZapic.com
Przemysław Ciszak

Okupowany przez Rosję Krym odczuwa skutki serii ataków z powietrza, które Ukraina nasiliła ponad cztery lata po rozpoczęciu wojny. Wśród celów wymieniane są elementy infrastruktury paliwowej, obiekty wojskowe oraz trasy dostaw na półwysep - wylicza "The New York Times". W ostatnich dniach pojawiły się też doniesienia o odwoływaniu i ewakuowaniu części letnich wyjazdów dla dzieci.

Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow napisał na Facebooku: "Zamykamy sezon plażowy na Krymie". W tym samym wpisie przekazał, że w ostatnim czasie uderzono m.in. w skład paliw, stacje sprężania gazu, systemy obrony powietrznej i radary, a prognozę dla turystyki określił jako niekorzystną.

Rosyjskie władze reagują ograniczeniami w obrocie paliwem. W oświadczeniu szef Krymu, Siergiej Aksjonow, zapowiedział wstrzymanie sprzedaży paliwa poza Sewastopolem oraz kierowanie dostaw wyłącznie do służb ważnych dla funkcjonowania i bezpieczeństwa regionu. W samym Sewastopolu restrykcje miały obowiązywać co najmniej w poniedziałek i wtorek.

Skalę problemu pokazują relacje mieszkańców. Anastazja Charicka, prowadząca działalność rolniczą z polami lawendy, mówiła w nagraniu w mediach społecznościowych: "Na Krymie skończyła się benzyna". Dodała, że sezon lawendowy dopiero się zaczyna, a przy 17 ha upraw ma do dyspozycji 60 l paliwa i nie może dotrzeć na pola.

Przerwy w dostawach prądu

Do kłopotów z paliwem dochodzą przerwy w dostawach energii. Krymenergo informowało w komunikacie o wprowadzaniu rotacyjnych wyłączeń z powodu "awarii" sieci, a w Sewastopolu wstrzymano włączanie ulicznego oświetlenia. Doradca Aksjonowa Ołeh Kriuczkow apelował na Telegramie o wyłączanie klimatyzatorów i innych niekoniecznych urządzeń na czas usuwania problemu.

W tle widać też rosnący ruch wyjazdowy z półwyspu. Kanał na Telegramie powiązany z mostem łączącym Krym z Rosją podawał, że w poniedziałek wieczorem w kolejce do wyjazdu stało 780 aut, a średni czas oczekiwania wynosił trzy godziny.

Jednocześnie Aksionow wydał w poniedziałek polecenie, by obozy, ośrodki wypoczynkowe i festiwale nie przyjmowały dzieci do września, co w praktyce oznacza skasowanie sezonu.

Źródło:New York Times

Wybrane dla Ciebie