Rosyjski kryzys paliwowy dotarł na Syberię. Ograniczają sprzedaż benzyny
Spowodowany atakami Ukrainy kryzys paliwowy dotarł na Syberię - poinformowała we wtorek agencja Reutera, powołując się na gubernatora obwodu omskiego Witalija Chocenkę. Zapowiedział on na komunikatorze Telegram, że sprzedaż benzyny zostanie ograniczona do 40 l na samochód.
Chocenko oświadczył w poście, że posunięcie to ma na celu "uniknięcie sztucznego wywoływania paniki na stacjach benzynowych oraz spekulacji" - przekazała agencja. Zakazana zostanie sprzedaż paliw do kanistrów - dodał gubernator.
Reuters przypomniał, że ukraińskie ataki na rosyjską logistykę energetyczną, morską i lądową wywołały kryzys paliwowy zarówno w Rosji, jak i na kontrolowanych przez nią obszarach Ukrainy.
Polak dostarcza tajną broń NATO. "Nie boisz się?"
Kijów uderzał w cele tak odległe jak Syberia, położona ponad 2000 km od linii frontu. W rezultacie w Rosji, trzecim co do wielkości producencie ropy naftowej na świecie, kryzys paliwowy rozprzestrzenił się z anektowanego przez Rosję Krymu na regiony na wschodzie kraju.
Atak Rosji na Ukrainę skłonił Europę do zwiększenia wydatków na obronę i zawiązania partnerstwa z Kijowem w sprawie ewentualnej produkcji dronów, a Szwecję i Finlandię do przystąpienia do NATO - przypomniała agencja.