Dziwne zjawisko. Z wykresami cen ropy stało się coś niecodziennego
Według najnowszego raportu Saxo Banku, rzadka sytuacja, w której amerykańska ropa WTI jest droższa od europejskiej Brent, to efekt paniki podażowej,która jeszcze kilkanaście godzin temu ogarniała rynek. Za rynkową anomalią stoi blokada cieśniny Ormuz, choć ogłoszone właśnie zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie daje nadzieję na spadki.
Światowe rynki surowcowe zmagają się z nietypowym zjawiskiem. W normalnych warunkach rynkowych amerykańska ropa WTI jest tańsza od europejskiego odpowiednika, czyli ropy Brent. Wynika to z faktu, że surowiec z USA wyceniany jest na lądzie, w stanie Oklahoma, przez co ma mniejsze powiązanie z międzynarodowym handlem morskim. Obecnie jednak ta relacja uległa odwróceniu, co wywołało konsternację wśród części inwestorów.
To efekt dramatycznej eskalacji napięć, która rozpoczęła się na początku marca, gdy ropa Brent gwałtownie podskoczyła o 13 proc. i przebiła granicę 80 dolarów za baryłkę. Zaledwie kilka dni później oba gatunki ropy przekroczyły psychologiczną barierę 90 dolarów, osiągając poziomy niewidziane od prawie dwóch lat.
Jak wynika z najnowszej analizy Saxo Banku, ten nieoczekiwany ruch cen nie oznacza trwałej zmiany w hierarchii światowych rynków paliw, a jedynie chwilowe zniekształcenie krzywej cenowej. – U podstaw tego zjawiska leży narastający szok podażowy związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz faktycznym zamknięciem cieśniny Ormuz – tłumaczy Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku.
Trump nie martwi się o zbrodnie wojenne. USA zniszczą Iran?
Premia za natychmiastową dostawę
Eksperci instytucji podkreślają, że rynek znalazł się w stanie skrajnej paniki o fizyczną dostępność surowca. Kupujący są w stanie zapłacić ogromne kwoty za gwarancję dostawy ropy natychmiast, ignorując standardowe wyceny długoterminowe. W żargonie finansowym zjawisko to nazywa się silną backwardacją.
Pozorne odwrócenie rynkowych ról wynika z różnic w terminach kontraktów. Obecnie inwestorzy zestawiają majowe dostawy ropy WTI z czerwcowymi dostawami ropy Brent. Amerykański surowiec z szybszym terminem realizacji zawiera w sobie potężną "premię za strach". Analitycy Saxo Banku zaznaczają, że jeśli porównamy dokładnie te same miesiące dostaw dla obu gatunków ropy, to europejski wskaźnik Brent nadal pozostaje wyraźnie droższy, co odzwierciedla jego większą ekspozycję na ryzyko geopolityczne.
Polityka dyktuje ceny na giełdach
Gwałtowne ruchy na giełdach towarowych są bezpośrednim echem dramatycznych wydarzeń politycznych z ostatnich tygodni. Przypomnijmy, że trwający od ponad miesiąca otwarty konflikt zbrojny na linii Waszyngton-Teheran doprowadził do paraliżu kluczowych szlaków handlowych na Bliskim Wschodzie. Zamknięcie cieśniny Ormuz wywołało obawy o globalne bezpieczeństwo energetyczne.
Sytuacja uległa jednak nagłej zmianie w nocy z wtorku na środę. Prezydent USA Donald Trump, tuż przed upływem amerykańskiego ultimatum, ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni. Waszyngton zgodził się na wstrzymanie ataków po otrzymaniu z Teheranu propozycji pokojowej, wynegocjowanej przy mediacji władz Pakistanu. Kluczowym warunkiem rozejmu, na który przystały już Iran oraz Izrael, jest natychmiastowe i całkowite odblokowanie żeglugi w cieśninie Ormuz.
Co dalej z cenami paliw?
Uspokojenie nastrojów na froncie może przynieść ulgę portfelom kierowców i inwestorów. Z danych przytaczanych przez Saxo Bank wynika, że uczestnicy rynku finansowego spodziewają się spadków cen w dłuższej perspektywie. Świadczą o tym wyraźnie tańsze kontrakty na dostawy ropy planowane za pół roku.
Ostatnie tygodnie przyniosły bezprecedensowe wahania na rynku naftowym. W połowie marca ceny osiągnęły szczyt, gdy ropy WTI i Brent przebiły poziom 100 dolarów za baryłkę i rosły w kierunku 120 dolarów. Analitycy ostrzegali wówczas, że praktyczne zamknięcie cieśniny Ormuz może prowadzić do dalszych wzrostów, porównując sytuację do najgorszych kryzysów naftowych w historii. Napięcie utrzymywało się przez cały miesiąc, a każda deklaracja Donalda Trumpa dotycząca możliwych ataków na irańską infrastrukturę energetyczną wywoływała nerwowe reakcje inwestorów.
Odblokowanie strategicznego szlaku morskiego oraz zaplanowane na najbliższy piątek rozmowy pokojowe w Islamabadzie mogą przyspieszyć powrót rynków do normalności. Zanim jednak globalne łańcuchy dostaw zostaną w pełni odtworzone, premia za fizyczne posiadanie surowca "na już" prawdopodobnie utrzyma się na podwyższonym poziomie.