Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

W Wielkiej Brytanii upamiętniono świąteczny rozejm z czasów I wojny światowej

0
Podziel się:

W Newark w środkowej Anglii odsłonięto z tej okazji tablicę upamiętniającą spontaniczny niemiecko-brytyjski pakt, ogłoszony w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia w 1914 r.

W Wielkiej Brytanii upamiętniono świąteczny rozejm z czasów I wojny światowej
(Open Government Licence v1.0/CC/wikimedia)

podczas walk na zachodnim froncie pod Ypres w Belgii.

Tablica to dar miejscowego kamieniarza, a umieszczono ją w jednym z parków miejskich. Z Newark pochodzi William Setchfield, podczas pierwszej wojny światowej wcielony do 1. królewskiego pułku z Warwickshire. Sądzi się, że to on dostarczył piłkę, dzięki której żołnierze dwóch wojujących ze sobą państw mogli rozegrać mecz na tzw. ziemi niczyjej.

Jego brat i ojciec pracowali w zakładzie szewskim w Newark i czasem otrzymywali piłki do naprawy. Jedną z nich wysłali szeregowcowi Setchfieldowi w charakterze gwiazdkowego prezentu.

Setchfield był zapalonym miłośnikiem piłki nożnej i kibicem lokalnej drużyny Nottingham Forest, sam grał amatorsko. O meczu rozegranym w Boże Narodzenie z Niemcami ze 134. saksońskiego pułku piechoty napisał w liście do rodziny - podobnie jak niemiecki żołnierz Kurt Zehmisch, który pisał, że Anglicy podczas rozejmu przyszli do nich z piłką.

Według relacji w Wigilię żołnierze z Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego usłyszeli Niemców śpiewających w okopach kolędy i patriotyczne pieśni. Niemcy wystawili też choinki i zapalili lampiony.

Porozumiewając się okrzykami i sygnałami, zaaranżowano rozejm i spotkanie na ziemi niczyjej w pierwszy dzień świąt. Wymieniono się upominkami, zrobiono sobie pamiątkowe zdjęcia, pochowano zmarłych, naprawiono umocnienia okopów i rozegrano mecz piłkarski.

Po ustaniu rozejmu na powrót przystąpiono do walk. Dowództwa obu stron dopilnowały, by podobna niesubordynacja więcej się nie powtórzyła.

Z zapisu wojskowej służby Setchfielda wynika, że na początku wojny dostał wyróżnienie Mons Star, ale później uznano go za dezertera, co oznacza, że prawdopodobnie trafił przed sąd wojskowy i został ukarany.

Historyk Francis Towndrow, który badał życie Setchfielda sądzi, że brytyjskie dowództwo najprawdopodobniej zrobiło z niego kozła ofiarnego, uznając, że zbyt daleko posunął się w brataniu z wrogiem. Ostatnia oficjalna wzmianka o Setchfieldzie pochodzi z 1946 r.

Czytaj więcej w Money.pl

wiadomości
wiadmomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)

© 2026 WIRTUALNA POLSKA MEDIA S.A.

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.