Przeprosiny był odpowiedzią na pytanie jednej z dziennikarek czy - podobnie jak premier - nie powinna przeprosić rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. "Słowo 'przepraszam', 'dziękuję' i 'proszę', to są słowa, których na co dzień używam, nie tylko w stosunku do moich przyjaciół, których uraziłam, ale niekiedy ludzi obcych, których nieopacznie naraziłam na przykrości czy kłopoty. Jeśli komukolwiek z powodu mojej niezręczności czy jakiegokolwiek uchybienia stała się krzywda, przepraszam" - powiedziała marszałek Kopacz.
Wcześniej podczas debaty, premier przeprosił rodziny ofiar katastrofy za wszystkie działania służb, także te, "które mogły okazać się pomyłkami". Mówił, że odpowiedzialność nakazuje mu przeprosić wszystkie rodziny za udrękę i cierpienie wywołane nie tylko samą katastrofą, ale także udręką związaną z procedurami identyfikacyjnymi i "jak się okazuje także z powodu błędów".Tusk zapewnił, że wszyscy zaangażowani w pomoc bliskich ofiar katastrofy wykonywali swoje obowiązki najlepiej jak potrafili. Dodał, że jako szef rządu bierze na siebie całą odpowiedzialność za działania państwa.
Informacyjna Agencja Radiowa