Wojna na Bliskim Wschodzie odbija się na ratach kredytów
W ciągu kilkunastu dni banki podniosły oprocentowanie kredytów hipotecznych, zwłaszcza ze stałą stopą. To efekt globalnych napięć i rosnących oczekiwań inflacyjnych, co już przekłada się na raty - pisze piątkowa "Rzeczpospolita".
"Problem dotyczy głównie nowych kredytów mieszkaniowych z okresowo stałą stopą procentową. Z analiz Rankomat.pl wynika, że w PKO BP, mBanku, Alior Banku, VeloBanku, ING Banku Śląskim czy BPS obecne stawki są wyższe niż na początku marca. Przykładowo, dla kredytu 500 tys. zł na 30 lat oprocentowanie w VeloBanku wzrosło z 5,74 do 6,68 proc., czyli o 0,94 pkt proc. To oznacza ratę wyższą o 305 zł i o 18,3 tys. zł większe koszty w ciągu pięciu lat" - informuje "Rz".
NBP chce nadal zwiększać zapasy złota. Ekonomista: dziś to bardziej kontrowersyjny temat
Wojna podnosi koszty kredytów hipotecznych
Cytuje wypowiedź Jarosława Sadowskiego z Rankomat.pl, który zaznaczył, że to skrajny przypadek i nie wszędzie skala podwyżek jest tak znacząca.
W opinii analityków część banków już zdecydowała o podniesieniu stawek dla kredytów ze stałą stopą. W efekcie po raz pierwszy od dwóch lat takie hipoteki stają się droższe niż te ze zmiennym oprocentowaniem.
Według "Rz", przyczyną zmian jest wojna na Bliskim Wschodzie i wzrost cen surowców, co zwiększa ryzyko inflacji. Zamiast oczekiwanych wcześniej obniżek stóp procentowych inwestorzy zaczynają zakładać ich stabilizację lub nawet wzrost do ok. 4,25 proc.
Źródło: PAP, Rzeczpospolita